Pożyczka SAFE drożeje. Koszty rosną o miliardy
Kwota pożyczki SAFE się nie zmieniła, ale dług związany z jej uruchomieniem w ciągu pół roku wzrósł o około 8 mld zł - informuje „Fakt”. Wzrosło też oprocentowanie pożyczki. Jak to możliwe?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak kurs złotego wpływa na koszty pożyczki SAFE.
- Dlaczego oprocentowanie pożyczki SAFE wzrasta.
- Co oznacza aktualizacja oprocentowania.
Jaki jest koszt SAFE?
Jako powód wzrostu kosztów pożyczki SAFE „Fakt” wskazuje słabnący kurs złotego. Na przełomie października i listopada 1 euro było warte 4,42 zł, czyli najwięcej w ciągu ostatnich trzech lat. Tymczasem jeszcze w maju kurs ten znajdował się na poziomie 4,21 zł. To oznacza, że początkowe zobowiązanie w wysokości 184 mld zł wzrosło do 192 mld zł, czyli o około 8 mld zł.
- Przestrzegałem, że może się tak stać. Od początku mówiłem, że na miejscu ministra finansów należałoby zabezpieczyć kurs walutowy - powiedział „Faktowi” ekonomista Piotr Kuczyński z DI Xelion. Kurs walut to jednak nie wszystko, bowiem w grę wchodzi także oprocentowanie, które również rośnie. W 2025 r., kiedy nad SAFE dopiero toczyły się rządowe prace, wynosiło ono 3,17 proc., później 3,32 proc., a potem jeszcze wzrosło do 3,40 proc.
Wpływ ma nie tylko kurs złotego
Ministerstwo finansów wyjaśniło, że oprocentowanie ustalane jest na rok i w kolejnych latach aktualizowane „w zależności od zmian w koszyku obligacji, który finansował daną transzę”. - Zgodnie z metodologią określoną w decyzji wykonawczej Komisji Europejskiej, każda nowo zaciągana transza jest przypisywana do nowego koszyka obligacji określającego koszt finansowania Komisji Europejskiej w danym półrocznym przedziale obejmującym okresy styczeń-czerwiec oraz lipiec-grudzień - wyjaśnił resort dla „Faktu”.
Według wyliczeń „Faktu” koszt SAFE różnica w koszcie SAFE między oprocentowaniem na poziomie 3,32 i 3,40 wynosi blisko miliard euro - to kolejno 40,6 mld i 41,6 mld euro. Resort finansów tłumaczy jednak, że pożyczka w ramach SAFE jest korzystniejsza niż gdyby Polska sama starała się uzyskać finansowanie. Wpływ na to mają mieć m.in. wyższa wiarygodność kredytowa Unii Europejskiej i „większa płynność emisji w euro obligacji UE niż polskich obligacji w euro”.
Źródło: Radio ZET / „Fakt”