Olbrzymi łoś biegał po parku w Warszawie. "Smakosz róż" schwytany
Po Park Skaryszewskim (Praga-Południe) biega łoś. Teren został zabezpieczony przez straż miejską. Funkcjonariusze poinformowali, że czekają na łowczego z lasów miejskich.
Mieszkańcy Warszawy w czwartek rano zauważyli łosia spacerującego po Parku Skaryszewskim. O sytuacji poinformowano straż miejską. "Pilnujemy, żeby łoś nie wyszedł na ulice i żeby spacerowicze się do niego nie zbliżali" - cytuje słowa Jerzego Jabraszko ze straży miejskiej portal "Gazety Wyborczej".
Łoś w Parku Skaryszewskim w Warszawie
Straż miejska poinformowała, że czeka na łowczego, który ma złapać łosia. Zwierzę zostanie następnie przetransportowane do Narodowego Parku Kampinowskiego. Zwierzę najprawdopodobniej pojawiło się w Parku, gdyż poszukiwało jedzenie. Łosie są zwierzętami, które nie wyglądają na groźne. Jednak należy unikać kontaktu z tymi leśnymi zwierzętami. Gdy są wystraszone, mogę stanowić niebezpieczeństwo. Dorosłe samce mogą ważyć do 700 kilogramów i mieć 2 metry wzrostu — informuje serwis wawalove.pl.
Zakończyła się akcja w Parku Skaryszewskim. "W pewnym momencie łoś zanim usnął po środku usypiającym, niestety rozpędził się i pechowo wpadł do pobliskiego jeziorka. I tam już zaczął zasypiać" - opisał funkcjonariusz straży miejskiej. "Jeden ze strażników wskoczył do jeziorka i pomógł wydobyć zwierzę, żeby łoś nie utonął" - przekazała straż miejska. Młody łoś jest już w rękach łowczego. Jerzy Jabraszko dodał, że łosia nazwano "smakoszem róż", ponieważ zjadł prawie wszystkie róże w ogrodzie różanym.
RadioZET.pl/PAP/Gazeta Wyborcza/WawaLove
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET