Prezes firmy Cinkciarz.pl zatrzymany w USA. Wdrożono procedurę ekstradycyjną
Głośny finał międzynarodowego pościgu za twórcą znanego portalu wymiany walut. Marcin P., prezes firmy Cinkciarz.pl, został zatrzymany w Stanach Zjednoczonych. Mężczyzna, którego ścigano czerwoną notą Interpolu i Europejskim Nakazem Aresztowania, podejrzany jest o oszukanie ponad 5 tysięcy osób.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do zatrzymania prezesa Cinkciarz.pl.
- Dlaczego Marcin P. był poszukiwany przez Interpol.
- Co wykazało śledztwo dotyczące Cinkciarz.pl.
- Jakie są potencjalne konsekwencje dla Marcina P. po ekstradycji.
Prezes firmy Cinkciarz.pl zatrzymany w USA
W czwartek Centralne Biuro Śledcze Policji poinformowało, że udało się zatrzymać Marcina P. - prezesa firmy Cinkciarz.pl. „Został zatrzymany w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Mężczyzna był poszukiwany Czerwoną Notą Interpolu, Europejskim Nakazem Aresztowania i krajowymi listami gończymi" - podało CBŚP.
- Marcin P. został zatrzymany 19 maja. Aktualnie Prokuratura Regionalna w Poznaniu oczekuje na informacje o decyzji sądu amerykańskiego w przedmiocie dalszego postępowania z zatrzymanym, bowiem mamy tutaj wdrożoną procedurę ekstradycyjną - powiedziała Anna Marszałek z Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.
Łączne straty to 185 mln zł
Wyjaśniła, że śledztwo dotyczy doprowadzenia szeregu osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. - W związku z korzystaniem z platformy wymiany walut. Te osoby były wprowadzane w błąd w zakresie przeznaczenia ich środków finansowych. W toku śledztwa ustalono, że te środki były kierowane do innych spółek zarządzanych przez podejrzanych i nie trafiały do pokrzywdzonych - dodała.
- Na ten moment przeanalizowanych i ustalonych mamy ponad 5 tys. osób pokrzywdzonych w tej sprawie. Łączna suma strat przekracza 185 mln złotych - powiedziała Anna Marszałek. Dodała, że ewentualne zarzuty Marcin P. usłyszy, jeśli procedura ekstradycyjna zakończy się sprowadzeniem go do Polski.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET