Masz to na posesji? Prezes UODO wzywa: 7 dni na zaprzestanie
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wydał komunikat ważny dla właścicieli posesji, na których jest zamontowany monitoring. Szef UODO nakazał jednej z takich osób zaprzestać przetwarzania danych osobowych za pomocą monitoringu wizyjnego, który obejmował drogę publiczną i sąsiednie posesje. Co to może oznaczać dla właścicieli kamer, rejestrujących własne działki?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Sąsiedzi poskarżyli się na wścibskiego sąsiada do Prezesa UODO, informując, że mężczyzna przetwarza ich dane bez ich zgody.
- Prezes UODO Mirosław Wróblewski nakazał zaprzestania przetwarzania danych osobowych za pomocą monitoringu wizyjnego, który obejmował drogę publiczną i sąsiednie posesje.
- Realizacja takiego nakazu może odbywać się na przykład przez zdemontowanie urządzeń monitoringu.
Właściciel posesji nagrywał sąsiadów. Prezes UODO nakazał zaprzestanie
Prezes UODO w przesłanym do mediów komunikacie poinformował o wydaniu nakazu zaprzestania przetwarzania danych osobowych osób, których sąsiad rejestrował je przy użyciu monitoringu wizyjnego przez 24 godziny na dobę. Jak wyjaśnia Mirosław Wróblewski, wpłynęła do niego skarga na mężczyznę, który miał na swojej posesji kilkanaście kamer, które przez cały czas rejestrowały obraz i dźwięk wokół jego działki — rejestrując także sąsiadów. Co więcej, jedna z kamer była skierowana bezpośrednio na okno toalety w sąsiednim budynku. W ocenie Prezesa UODO dochodziło tu do nękania, a mieszkańcy mieli słuszne poczucie naruszania ich prywatności.
Mimo prób kontaktu, mężczyzna dwukrotnie nie odebrał korespondencji z prośbą o złożenie wyjaśnień. W tej sytuacji Prezes UODO ocenił stan faktyczny na podstawie zebranych w sprawie materiałów pochodzących od skarżących oraz na podstawie własnych ustaleń. W ocenie Mirosława Wróblewskiego do przetwarzania danych osobowych za pomocą monitoringu wizyjnego przez osobę fizyczną nie mają zastosowania przepisy RODO wyłącznie wówczas, gdy zasięg monitoringu, z którego pochodzą nagrania, obejmuje nieruchomość tej osoby.
W niniejszej sprawie nie ma zastosowania tzw. wyjątek domowy czy osobisty wskazany w art. 2 ust. 2 lit. c RODO: "O ile nadzór kamer wideo, taki jak ten w postępowaniu głównym, rozciąga się choćby częściowo na przestrzeń publiczną i tym samym jest skierowany poza sferę prywatną osoby dokonującej w ten sposób przetwarzania danych, o tyle nie powinien on być rozumiany jako czynność o czysto »osobistym lub domowym charakterze«" — czytamy w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 11 grudnia 2014 r. w sprawie C-212/13.
Masz kamerkę na posesji, uważaj, by nie nagrywać sąsiadów
W ocenie Prezesa UODO, jednoznacznym dowodem na nieprzetwarzanie danych za pomocą monitoringu wizyjnego będzie zdemontowanie takich urządzeń lub skierowanie ich w sposób trwały poza sporny obszar monitorowania, tj. wyłącznie na posesję Skarżonego. Na podjęcie tych działań wścibski sąsiad ma 7 dni od wydania orzeczenia.
Warto rozważyć, jakie znaczenie ma ten nakaz dla innych osób, które mają na swoich posesjach monitoring wizyjny. Z powyższego wynika, iż będąc właścicielem działki, nie można umieszczać na niej urządzeń rejestrujących wizję i głos, które mogłyby rejestrować sąsiadów. Taki monitoring wykraczałby zatem poza jego własną posesję i nie ma osobistego charakteru. Nie pomoże nawet unikanie odbierania korespondencji, a w takiej sytuacji zgłoszenie może być rozpatrzone na podstawie m.in. oględzin oraz zeznań świadków.
Źródło: Radio ZET/UODO
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET