`

Prokuratura mówi o całkowicie zwęglonym ciele. Okrutna zbrodnia w Chełmie

2 min. czytania
25.09.2025 11:11
Obserwuj nas na Google

Trójce mężczyzn z Chełma, którzy pobili, a następnie podpalili swoje ofiary na stosie, grozi dożywotnie pozbawienie wolności. Do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie.

Zabójstwo w Chełmie
fot. policja.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do brutalnej zbrodni w Chełmie.
  • Dlaczego prokuratura oskarża trzech recydywistów.
  • Co ustalono w sprawie motywu ataku na ofiary.
  • Które kary grożą oskarżonym za zbrodnię.

Koszmar w Chełmie. Spalili swoje ofiary na stosie

Dożywotnie pozbawienie wolności grozi trzem recydywistom, którzy w bestialski sposób mieli pozbawić życia dwóch swoich znajomych. Prokuratura twierdzi, że mężczyźni najpierw skatowali swoje ofiary, a następnie podpalili je na stosie. Do makabrycznej zbrodni doszło w jednym z mieszkań w Chełmie. 

Sceny grozy rozegrały się w marcu tego roku. Teraz do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Śledczy zarzucili dwóm braciom: 39-letniemu Tomaszowi B. i 35-letniemu Krzysztofowi B. oraz 37-letniemu Piotrowi B. zabicie ze szczególnym okrucieństwem 42-latka i 66-latka, oraz narażenie zdrowia i życia wielu osób, poprzez podpalenie w kamienicy. 

Spotkanie przy alkoholu zamieniło się w bestialskie zabójstwo

Wiadomo, że przed brutalnym morderstwem wszyscy mężczyźni pili wspólnie alkohol. Z ustaleń prokuratury wynika, że w pewnym momencie jeden ze sprawców - z nieznanego na ten moment powodu - zaatakował swoje ofiary. Chwilę później przyłączyli się do niego dwaj kolejni oprawcy. 

Redakcja poleca

Agresorzy kopali swoje ofiary po głowie i uderzali je drewnianym taboretem do momentu, w którym straciły przytomność. Na koniec ułożyli pobitych mężczyzn na stosie zrobionym z ubrań i mebli, który podpalili. 66-latek zmarł następnego dnia w szpitalu z powodu rozległych oparzeń. U młodszego stwierdzono niemal całkowite zwęglenie ciała. 

Oskarżeni byli wcześniej wielokrotnie karani. Bracia nie przyznali się do winy i odmówili składania zeznań. Trzeci z oprawców przyznał się jedynie do pobicia i nieudzielenia pomocy. Wszyscy trafili już aresztu. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET