Protest dwóch gmin spod Olsztyna pod ratuszem. „Chce się nam odebrać historię, tożsamość”
Trwa pikieta mieszkańców wiejskich gmin Stawiguda i Dywity pod ratuszem w Olsztynie. W ten sposób wyrażają sprzeciw wobec planów stolicy województwa warmińsko-mazurskiego, która chce powiększyć swoje granice kosztem tych gmin. Wójt Stawigudy chce przeprowadzić referendum w tej sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie miejscowości Olsztyn chce przyłączyć do miasta.
- Dlaczego mieszkańcy gmin protestują przeciw włączeniu do miasta.
- Co zrobiły władze gmin w odpowiedzi na plany Olsztyna.
- Jakie argumenty przedstawia prezydent Robert Szewczyk za włączeniem gmin.
Mieszkańcy protestują przed włączeniem do Olsztyna
Mieszkańcy gmin Stawiguda i Dywity zorganizowali pikietę pod ratuszem w Olsztynie. W środę odbywa się sesja rady miasta, na której radni mają zdecydować o rozpoczęciu procedury zmieniającej granice administracyjne stolicy województwa warmińsko-mazurskiego. Miasto planuje przejąć od gminy Stawigudy wsie Bartąg, Bartążek, Jaroty oraz część Tomaszkowa. Od gminy Dywity mają uzyskać: Osiedle Sterowców i część cmentarza komunalnego. - Nie ma na to przejęcie naszej zgody. Ta zgoda jest możliwa tylko wtedy, gdy zgodzą się na to mieszkańcy - przekazał Polskiej Agencji Prasowej wójt gminy Stawigudy Michał Kontraktowicz.
Wójt poinformował, że tylko podczas weekendu ponad 5 tysięcy mieszkańców tej gminy podpisało petycję ze sprzeciwem, który dotyczy wchłonięcia ich wsi do Olsztyna. Kontraktowicz pod olsztyńskim ratuszem zapowiedział, że będzie chciał zorganizować referendum, by zapytać mieszkańców o zdanie. - Wierzę, że takiej zgody nie będzie - stwierdził włodarz gminy. Dostał za to duże brawa. Wójt Dywit Agnieszka Sakowska-Hrywniak powiedziała, że mieszkańcy jej gminy protestują nie tylko przez chęć odebrania jej mieszkańcom ziemi. - Chce się nam odebrać historię, tożsamość, rozerwać więzi społeczne - stwierdziła wójt Dywit. Dodała, że nie rozumie działań władz Olsztyna w kontekście trwającej za polską granicą wojny.
- W tej sytuacji antagonistyczne zapędy Olsztyna są dla mnie niepojęte. Wszyscy stanowimy jedną wielką rodzinę aglomeracji olsztyńskiej - przekazała Sakowska-Hrywniak. Mieszkańcy dwóch gmin przywieźli ze sobą dziesiątki plakatów. Wśród haseł widać sprzeciw m.in. przeciwko słowom prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka, który przy ogłoszeniu chęci przejęcia terenów, określił gminy pod miastem jako „huby”. Wiele osób na koszulkach i plakatach umieściło hasła związane z hubą. Jedna z protestujących osób przebrała się w strój muchomora. - Trzymam się leśnej terminologii prezydenta - powiedziała ona PAP. Trzymała też baner z hasłem, który nawiązuje do piosenki zespołu Czerwony Tulipan - „Olsztyn kocham, ale nie rozumiem".
Wójtowie chcą zabrać głos na radzie miasta
Wójtowie dwóch gmin poprosili przewodniczącego rady miasta Olsztyna, by umożliwił im zabranie głosu podczas sesji w punkcie, który dotyczy ich terenów. Nie uzyskali oni na to zgody ze względu na regulamin, który nie przewiduje wystąpień na sesji osób innych, niż radni i władze miasta. Oburzyło to przedstawicieli podolsztyńskich samorządów. - U nas każdy może zabrać głos - przekazał wójt Kontraktowicz. Poszerzenie granic Olsztyna jest pomysłem prezydenta Roberta Szewczyka. Na konferencji przed sesją poparli ją poprzedni prezydenci: Janusz Cichoń (dzisiaj poseł KO), Tomasz Głażewski i Piotr Grzymowicz. Grzymowicz powiedział, że też chciał zmienić granice miasta. Jak stwierdził, za czasów PiS „nie było na to szans, nie było klimatu politycznego".
- Ale wiejskie gminy celowo zmieniały plany zagospodarowania, by przy Olsztynie budować ogromne osiedla. Wysysały nam mieszkańców - powiedział Piotr Grzymowicz. Zapytany przez PAP Robert Szewczyk o stosowność nazwania mieszkańców gmin wiejskich „hubami" odparł, że to słowo oddaje w pełni zależności, które są między samorządem Olsztyna a małymi wiejskimi gminami wokół. - Tylko jak pień, na którym jest huba, jest zdrowy, to huba może się rozwijać. Jak my się nie będziemy rozwijać, to i te małe samorządy także - dodał prezydent miasta. Uchwały, które dotyczą zmiany granic administracyjnych Olsztyna będą poruszane jako ostatnie punkty podczas trwającej sesji.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET