Odwołanie władz Częstochowy wstrzyma aneksję? Gmina chce walczyć o swoje granice

2 min. czytania
27.10.2026 12:14
Obserwuj nas na Google

Mieszkańcy Częstochowy odwołali w referendum prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz radę miasta. Wynik głosowania może mieć konsekwencje nie tylko dla lokalnej polityki, ale także dla sporu z gminą Poczesna o przejęcie terenów związanych ze składowiskiem odpadów.

Odwołano prezydenta i rade miasta
fot. Waldemar Deska

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były wyniki referendum w Częstochowie.
  • Dlaczego doszło do konfliktu między Częstochową a Poczesną.
  • Co planują władze Poczesnej po referendum.
  • Które argumenty przedstawia Poczesna w sporze granicznym.

Polityczne trzęsienie ziemi po referendum w Częstochowie

Mieszkańcy Częstochowy w drodze referendum zdecydowali o odwołaniu prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka (Lewica) oraz rady miasta. Według danych w referendum wzięło udział ponad 51,8 tys. osób, co oznacza, że frekwencja wyniosła niecałe 33 proc. W efekcie, w ciągu najbliższych trzech miesięcy w mieście odbędą się przedterminowe wybory.

Odwołanie prezydenta i rady miasta Częstochowy chcą wykorzystać władze sąsiedniej gminy Poczesna. Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu między sąsiadami zrodził się konflikt w sprawie przejęcia kilku sołectw, które mają zapewnić Częstochowie dostęp do składowiska odpadów. Mimo sprzeciwu ze strony władz i mieszkańców Poczesnej rząd wyraził zgodę na zmianę granic na początku 2028 roku. Polityczne trzęsienie ziemi może jednak odwrócić tę sytuację. 

- Miasto Częstochowa może na każdym etapie wycofać wniosek o zmianę granic administracyjnych. Poprzednie władze za wszelką cenę chciały doprowadzić do tego, aby teren wysypiska śmieci odłączyć od gminy Poczesna kosztem mieszkańców, którzy wbrew swojej woli zostaliby włączeni do Częstochowy - powiedział Radiu ZET wicewójt Poczesnej Robert Kępa. 

Redakcja poleca

Poczesna liczy, że nowe władze Częstochowy zrezygnują z aneksji

Władze Poczesnej mają ogromne nadzieje, że nowe władze Częstochowy pochylą się na problemem i odwróci „ogromną niesprawiedliwość". - Można to zrobić w bardzo prosty sposób, poprzez wycofanie wniosku o zmianę granic administracyjnych - dodał samorządowiec.

- Przygotowujemy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Będziemy oczekiwali uchylenia rozporządzenia premiera w sprawie aneksji wysypiska śmieci. Podnosimy w nim argument, że mieszkańcy gminy Poczesna w prawomocnym referendum jasno powiedzieli, że nie wyrażają na to zgody. Tak samo zachowali się mieszkańcy peryferyjnych dzielnic Częstochowy. Mimo tego, że głos mieszkańców jest kluczowy w tego typu decyzjach, nie został wzięty pod uwagę. Pod uwagę, jak czytamy w uzasadnieniu premiera, wzięto głos firm śmieciowych. To rozporządzenie zostało przygotowane tak, by chronić interesy spółek komunalnych, które zajmują się przetwarzaniem odpadów - ocenił Robert Kępa. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET