`

Protest studentów UW. Kilkadziesiąt osób z wezwaniem po interwencji policji

2 min. czytania
13.06.2024 16:15
Obserwuj nas na Google

W związku z protestem studentów UW w obronie Palestyny 32 osobom zostało wystawione wezwanie dotyczące naruszenia miru domowego, a wobec 13 osób zostaną sporządzone wnioski do sądu o ukaranie w związku z zakłócaniem spokoju i porządku - przekazała Komenda Stołeczna Policji.

Policja na UW
fot. Aliaksandr Valodzin/East News

Uniwersytet Warszawski. Studenci w obronie Palestyny

Protest studentów Uniwersytetu Warszawskiego trwa od 24 maja. Demonstrujący domagają się m.in. udostępnienia informacji o wszelkich powiązaniach UW z izraelskimi uczelniami i instytucjami naukowymi oraz "innymi organizacjami i firmami, które czerpią zyski lub są związane z okupacją Palestyny i trwającym w Strefie Gazy ludobójstwem" oraz zerwania ich. Żądają również jednoznacznego potępienia przez władze uniwersytetu działań Izraela.

Redakcja poleca

Protest do tej pory odbywał się w parku Autonomia przy ul. Nowy Świat 69. We wtorek jego uczestnicy przenieśli się na Kampus Główny przy Krakowskim Przedmieściu. Na prośbę rektora prof. Alojzego Z. Nowaka interweniowała policja. - Rektor Uniwersytetu Warszawskiego zwrócił się do nas z prośbą o udrożnienie ciągów komunikacyjnych - informował w środę rzecznik stołecznej policji podinsp. Robert Szumiata.

32 osoby z wezwaniem ws. naruszenia miru domowego

"32 osobom zostało wystawione wezwanie w kierunku art. 193 kk, czyli naruszenia miru domowego" - poinformowali w czwartek warszawscy policjanci. Dodano, że wobec 13 osób zostaną sporządzone wnioski do sądu o ukaranie w związku z zakłócaniem spokoju i porządku.

Protestujący studenci poinformowali, że na czwartek na godz. 16 została zaplanowana kolejna demonstracja pod bramą główną UW. "Studenci protestowali dalej pokojowo, wbrew rozpowszechnianym fałszywym informacjom nie doszło do zniszczenia mienia ani blokowania przejazdu dla osób z niepełnosprawnościami. To studenci doświadczali agresywnych zachowań, również ze strony pracowników UW, w tym na tle rasistowskim" - napisali w oświadczeniu dla mediów.

Biuro prasowe UW zakomunikowało zaś, że protestujący studenci "swoim zachowaniem, ogłoszonym przez protestujących oblężeniem budynku, polegającym na próbach ustawicznego siłowego wdarcia się do budynku, uderzaniu przez zamaskowane osoby w szyby budynku oraz otaczające ogrodzenie, wchodzeniu na rusztowania, odpalaniu rac dymnych w bezpośrednim sąsiedztwie osób pracujących w budynku, odcięciu drogi wyjścia z budynku, protestujący wywołali ataki paniki u wielu pracowników administracyjnych przebywających w Pałacu Kazimierzowskim, co stanowiło istotne i realne zagrożenie dla ich zdrowia".

Dodano, że "pracownicy rektoratu byli wielokrotnie znieważani oraz atakowani werbalnie".  "Biorąc pod uwagę pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje, zgodnie z którymi wczorajszy protest miał mieć formę pokojową, należy jednoznacznie stwierdzić, że nie mają one pokrycia w rzeczywistości" - napisali pracownicy biura prasowego uniwersytetu.

Źródło: Radio ZET/PAP/Uniwersytet Warszawski

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET