`

Protest w Bydgoszczy. Mieszkańcy są pełni obaw. "To utrudni nam życie"

3 min. czytania
11.12.2024 13:09
Obserwuj nas na Google

Mieszkańcy ul. Sandomierskiej w Bydgoszczy protestują przeciwko budowie nowego bloku. Obawiają się oni m.in., że nowy budynek naruszy konstrukcję już istniejącego. Przedstawiciele inwestora przekonują jednak, że budowa nie będzie ingerować w strukturę fundamentów. Sprawę opisał lokalny "Express Bydgoski".

Bydgoszcz
fot. TOMASZ CZACHOROWSKI/POLSKA PRESS/East News
  • Mieszkańcy ul. Sandomierskiej w Bydgoszczy protestują przeciwko planom budowy nowego bloku. Prywatna firma planuje postawić pięciopiętrowy budynek
  • Obawy mieszkańców dotyczą m.in. tego, że inwestycja może wpłynąć na już obecną zabudowę. Boją się popękanych ścian w swoich mieszkaniach
  • Inwestor do końca roku ma czas na uzupełnienie wniosku o pozwolenie na budowę. Zapewnia przy tym, że inwestycja nie zagrozi okolicznym budynkom

Protest mieszkańców ul. Sandomierskiej w Bydgoszczy

Mieszkańcy ul. Sandomierskiej na Kapuściskach w Bydgoszczy nie zgadzają się na budowę nowego bloku. Pięciopiętrowy budynek miałby powstać między blokami o numerach 30 i 32. We wtorek około 50 mieszkańców osiedla pojawiło się na proteście przeciwko inwestycji. Ich obawy dotyczą m.in. kondycji już istniejącej zabudowy. Prace budowlane nad nowym blokiem w bezpośrednim sąsiedztwie mogłyby, zdaniem mieszkańców, naruszyć konstrukcję budynków.

- Sprawa jest jeszcze w toku, ale to jest właśnie czas, kiedy roboty nie wystartowały, kiedy jeszcze nie ma pozwolenia na budowę, aby wsłuchać się w głos mieszkańców. Aby budowa mogła ruszyć, konieczne będzie wbicie pali, aby wzmocnić grunt, a to spowoduje drgania o określonej sile. Budynek przy Sandomierskiej 32 już ma wewnątrz spękane ściany - powiedziała obecna na proteście radna Grażyna Szabelska, cytowana przez "Express Bydgoski". To właśnie ona po sygnałach od mieszkańców napisała w tej sprawie interpelację, na którą jeszcze na początku listopada odpowiedział prezydent Rafał Bruski.

Włodarz miasta podkreślił, że postępowanie w tej sprawie dopiero się toczy, a inwestor - RGM-Invest - ma czas do końca roku na uzupełnienie złożonego wniosku. Dodał, że decyzji nie można oprzeć na społecznych oczekiwaniach. "Wniosek o udzielenie pozwolenia na budowę wraz z przedłożonym projektem architektoniczno-budowlanym zostanie w toku prowadzonego postępowania poddany gruntownej analizie pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami prawa, w zakresie w jakim analizę tę dopuszczają przepisy ustawy Prawo budowlane" - można było przeczytać w odpowiedzi prezydenta.

Redakcja poleca

Mieszkańcy boją się o swoje bloki

Mieszkańcy mają jednak swoje obawy. - Choć mieszkam przy Sandomierskiej 26, o sprawie dowiedziałam się z Facebooka. Budowa oznacza, że ulica będzie zamknięta, chodniki rozkopane - to utrudni nam życie. Jak już blok powstanie, będzie jeszcze większy problem z parkowaniem i miejscem na chodnikach - mówiła jedna z mieszkanek podczas protestu, cytowana przez "Express Bydgoski". Inna dodawała: - Nie chcemy być traktowani jak bloki, które tu stoją i nie mają nic do gadania. Jesteśmy traktowani przedmiotowo, a jesteśmy ludźmi.

- Boimy się o nasze bloki, bo pamiętamy jeszcze budowę bloków przy ul. Sandomierskiej 36, gdzie nam wszystko drżało w szafkach, prawie naczynia wypadały, boimy się, że ścianach już w niektórych miejscach są pęknięcia i boimy się, że po prostu dojdzie do zniszczenia i nikt nam tego nie zrekompensuje - mówiła kolejna z mieszkanek, cytowana przez TVP3 Bydgoszcz.

Inwestor odpowiada. "Budowa nie będzie ingerowała w strukturę fundamentów bloku"

-  Dziś istniejący budynek, pomieszczenia techniczne byłego węzła cieplnego, znajdują się poniżej poziomu fundamentów budynku, który stoi obok. Budowa w żaden sposób nie będzie ingerowała w strukturę fundamentów bloku przy ul. Sandomierskiej 32 - powiedział cytowany przez "Express Bydgoski" Szymon Muszyński, przedstawiciel, który pojawił się na miejscu. Obecnie trwa jeszcze uzupełnianie wniosku o pozwolenie na budowę. Okazało się bowiem, że spółdzielnia nie wyraziła zgody na wejście na swój teren, by przebudować istniejące sieci mediów. 

Planowany budynek ma mieć 5 pięter, które pomieszczą 25 mieszkań. Przewidziano także garaże i udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami. - Jeżeli państwo, spółdzielnia czy miasto są zainteresowani zagospodarowaniem tego obszaru, to oczywiście zapraszamy do rozmów w sprawie zakupu gruntu - dodał przedstawiciel inwestora.

Wciąż nie ma jednak pewności, czy blok rzeczywiście zostanie wybudowany. Wiele zależy właśnie od tego, czy wniosek o pozwolenie na budowę zostanie uzupełniony tak, by miasto mogło je wydać. Jeśli inwestor nie da rady zrobić tego w terminie, będzie mógł złożyć wniosek o jego przedłużenie lub zawiesić postępowanie.

Źródło: Radio ZET / "Express Bydgoski" / TVP3 Bydgoszcz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET