Nowe ustalenia ws. strzelaniny w Prusicach. 9-latek w stanie krytycznym
Jak ustalił reporter Radia ZET Michał Dzienyński, po tragicznej zbrodni, do której doszło w Prusicach na Dolnym Śląsku, w szpitalu oprócz napastnika jest również 9-letni chłopiec, którego stan jest krytyczny. Prokuratura już wszczęła śledztwo w tej sprawie.
- 51-letni mężczyzna z Prusicach zastrzelił swoje dziecko i teściową
- Napastnik pracował w jednym z wrocławskich zakładów karnych
- Prokuratura rozpoczyna śledztwo w tej sprawie
Prusice. Rusza śledztwo prokuratury
Jak już informowaliśmy, strażnik więzienny zastrzelił własne dziecko i teściową w Prusicach na Dolnym Śląsku. Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem. Napastnik również trafił do szpitala. Prokuratura rozpoczęła śledztwo w tej sprawie.
Jak ustalił reporter Radia ZET Michał Dzienyński, w szpitalu o życie walczy drugie dziecko. To kilkuletni chłopiec, do którego także strzelał mężczyzna. - Ma lat 9, jego stan jest krytyczny - mówi Radiu ZET prokurator Karolina Stocka-Mycek.
W szpitalu w stanie ciężkim jest też sam sprawca, który po tym, co zrobił, próbował popełnić samobójstwo. Strzelał do swoich bliskich prawdopodobnie z broni służbowej. W strzelaninie ocalała żona 51-latka, nie jest ranna, ale jej stan psychiczny nie pozwala na przesłuchanie. Jest pod opieką psychologa.
Jak ustalono, mężczyzna pracował w jednym z wrocławskich zakładów karnych. Nie wiadomo, z jakiego powodu doszło do tragedii. Prokuratura przekazała, że prowadzone jest śledztwo w sprawie pozbawienia życia 71-letniej kobiety, 5-letniej dziewczynki oraz usiłowania pozbawienia życia 9-letniego chłopca.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET