Pryszczyca zagraża Polsce. Rząd rozważa blokady

2 min. czytania
01.04.2025 07:49
Obserwuj nas na Google

Polski rząd może podjąć decyzję o rozszerzeniu zakazu importu mięsa i mleka nie tylko ze Słowacji, ale także z Austrii i Węgier. Jak nieoficjalnie ustaliło Radio ZET, rozważana blokada ma na celu ochronę krajowego rynku przed groźną epidemią pryszczycy.

granica
fot. East News
  • Polska rozważa rozszerzenie zakazu importu mięsa i mleka ze Słowacji na Austrię i Węgry w związku z epidemią pryszczycy
  • Wzmocniono kontrole weterynaryjne na granicach, a decyzja o pełnej blokadzie może zapaść w najbliższych godzinach
  • Eksperci ostrzegają, że wykrycie pryszczycy w Polsce byłoby poważnym zagrożeniem dla branży mięsnej, która już zmaga się z ASF i ptasią grypą

Import mięsa i mleka. Polska rozważa rozszerzenie blokady

Na Słowacji potwierdzono już piąte ognisko pryszczycy, co skutkuje koniecznością wybicia ponad 3,5 tysiąca sztuk bydła. W związku z tym w Polsce zaostrzono kontrole weterynaryjne na przejściach granicznych, gdzie rozstawiono maty dezynfekcyjne i wzmocniono inspekcje w miejscach przechowywania oraz sprzedaży mięsa sprowadzanego z południa Europy.

Według informacji uzyskanych przez reportera Radia ZET Michała Dzienyńskiego decyzja o pełnej blokadzie importu mięsa i mleka z tych trzech krajów może zapaść w ciągu najbliższych godzin. Choć w Polsce dotąd nie stwierdzono przypadków pryszczycy, eksperci ostrzegają, że jej wykrycie stanowiłoby ogromne zagrożenie dla krajowej produkcji mięsnej.

 Byłby to potrójny cios, bo Polska już teraz zmaga się z afrykańskim pomorem świń oraz ptasią grypą – powiedział Radiu ZET Jacek Strzelecki, prezes Związku Polskie Mięso. Dodał również, że branża eksportowa może odczuć skutki kryzysu, gdyż ponad 80% polskiej wołowiny trafia na zagraniczne rynki.

Redakcja poleca

Rząd apeluje do rolników

Resort rolnictwa nieustannie apeluje do rolników o zachowanie najwyższych standardów higieny i unikanie kupowania mięsa z niepewnych źródeł. Na szczęście w pobliżu południowej granicy nie znajdują się duże hodowle krów i świń, które skoncentrowane są głównie w Wielkopolsce, centralnej Polsce, na Kujawach i Mazurach. Mimo to zagrożenie epidemiologiczne pozostaje poważnym wyzwaniem dla polskiej branży mięsnej.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET