`

Przebierał się za dżihadystę, planował zamach. Sąsiedzi w szoku. "Chłopak z dobrej rodziny"

3 min. czytania
17.12.2025 08:57
Obserwuj nas na Google

Przebierał się za dżihadystę, a w mediach społecznościowych publikował materiały wychwalające radykalny islam. To nowe ustalenia na temat Mateusza W. który został zatrzymany ABW za planowanie zamachu terrorystycznego. Onet dotarł też do mieszkańców rodzinnej miejscowości 19-latka, który są w szoku po doniesieniach na jego temat. 

19-latek
fot. gov.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty usłyszał student KUL związane z planowaniem zamachu.
  • Dlaczego Mateusz W. planował wstąpić do organizacji terrorystycznej.
  • Co znaleziono podczas przeszukań jego mieszkania i domu rodzinnego.
  • Które działania wskazywały na zainteresowanie radykalnym islamem.

Student KUL planował zamach. Został zatrzymany, usłyszał zarzut 

ABW zatrzymała 19-letniego Mateusza W., który usłyszał już zarzut przygotowania do zamachu terrorystycznego. Mężczyzna - na co dzień student Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - miał planować masowy zamach z użyciem materiałów wybuchowych na jednym z jarmarków świątecznych. Został już także aresztowany, a jednocześnie zawieszony w prawach studenta. Uczelnia rozpoczęła też wobec niego postępowanie dyscyplinarne. 

"Wcześniej pozyskiwał wiedzę o sposobach samodzielnego wykonania materiałów, które miały posłużyć do przeprowadzenia aktu terrorystycznego" - przekazał rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński na portalu X. Jak dodał, mężczyzna planował również wstąpienie do organizacji terrorystycznej, aby uzyskać pomoc w zakresie realizacji zamierzonych działań. Celem przestępstwa miało być zastraszenie wielu osób, a także wsparcie Państwa Islamskiego.

Przebierał się za dżihadystę, sąsiedzi w szoku

Śledczy przeszukali mieszkanie w woj. lubelskim (gdzie mieszkał) oraz dom rodzinny w małej miejscowości w woj. łódzkim (skąd pochodził), gdzie znaleźli nośniki danych i przedmioty związane z islamem mogące stanowić materiał dowodowy. Redakcji Onetu udało się namierzyć profil Mateusza W. w mediach społecznościowych. Posługiwał się tam muzułmańskim imieniem, a analiza treści wskazywała na głęboką fascynację radykalnym islamem.

19-latkowi zdarzało się przebierać za bojownika ISIS, wychwalać dżihad oraz udostępniać ikonografię islamistyczną oraz wizerunek m.in. "Unabombera" - słynnego zamachowca, który w latach 80. i 90. przeprowadził w USA serię zamachów bombowych. Jak pisze Onet, w opisie profilu widnieje szahada, czyli muzułmańskie wyznanie wiary: "Nie ma bóstwa prócz Boga, a Mahomet jest Jego Prorokiem".

Redakcja poleca

Dziennikarze Onetu dotarli także do jego rodzinnej miejscowości pod Łodzią. Zamieszkują ją głównie drobni przedsiębiorcy oraz ludzie na co dzień pracujący w Łodzi. Jeden z mieszkańców, zagadnięty w lokalnym centrum handlowym, przyznał, że chodził z Mateuszem W. do podstawówki. - Na pewno nie był w żadną stronę "uduchowiony", wtedy się w ogóle nie wyróżniał, potem nie utrzymywaliśmy kontaktów - mówił. 

- Znam ich już od 17 lat. Nie wierzę, że chłopak z tak dobrej rodziny był zamieszany w coś takiego - przekonywała sąsiadka z ulicy, na której mieszka rodzina 19-latka. W jego domu jednak szyby w oknach są wyciemnione, a domofonu nikt nie odbiera. Żaden z rozmówców Onetu nie wypowiedział słowa "zamach". 

Prokuratura: chodziło o wczesną fazę przygotowania zamachu

Prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego Prokuratury Krajowej podała, że z oględzin telefonu należącego do W. wynika, iż jego działanie ograniczało się w zasadzie do prowadzenia rozmów o tym, że planuje on przygotować jakiś zamach w miejscu publicznym, gdzie znajdowałoby się 10-20 osób, np. na jarmarku. Nie ma sformułowania dotyczącego konkretnego miejsca.

- Prowadził rozmowy dotyczące przygotowań do organizowania tego zamachu, gromadził różnego rodzaju informacje, ale w wyniku działań służb, w wyniku monitoringu internetu został zatrzymany. Nie ujawniamy informacji na temat tego, jak zachował się w śledztwie i jakie składał wyjaśnienia, przynajmniej na tym etapie - stwierdziła w rozmowie z PAP. Według niej chodziło o fazę wczesną - przygotowania, prowadzenie rozmów i zbieranie informacji. W. miał podejmować rozmowy i nawiązywać kontakty, m.in. z przedstawicielami Państwa Islamskiego, a także gromadzić dane o materiałach wybuchowych i miejscach ich zakupu.

Mówiła, że celem Mateusza W. było zastraszenie jakiejś grupy osób. Zaznaczyła, że rozmowy dotyczące przygotowywania do tego planowanego zamachu były prowadzone "z inną ustaloną osobą", ale na tym etapie nie chciała o tym mówić. Nie ujawniła też informacji na temat tego, jak zachował się w śledztwie i jakie składał wyjaśnienia.

Źródło: Radio ZET/PAP/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET