Przechwycony dron był wymierzony w Polskę? Nowe informacje od szefa MON

2 min. czytania
14.09.2026 21:48
Obserwuj nas na Google

– Wszystko wskazuje na to, że to nie były działania związane z jakimś celem, bo też on nie ma cech uzbrojenia - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz o dronie, podjętym przez polskie wojsko z Bałtyku. Szef MON wskazał, że maszyna miała bardziej cechy zwiadowcze niż bojowe.

Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. Mateusz Grochocki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wyglądały kulisy podjęcia drona.
  • Jakie cechy miała przejęta maszyna.
  • Co dron robił w okolicach Morza Bałtyckiego.

MON. Przechwycony dron nie miał cech bojowych

W poniedziałek 14 września w rejonie plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca wojsko  zlokalizowało i podjęło z Morza Bałtyckiego drona. Od początku sugerowano, że to rosyjska maszyna. Władysław Kosiniak-Kamysz w mediach społecznościowych opublikował zdjęcie podjętego drona.

Szef MON wieczorem w TVN24 powiedział, że dron został najprawdopodobniej utracony przez Rosję „podczas jakiegoś rodzaju prób manewrów nad Morzem Bałtyckim”. Na pytanie, czy był wycelowany w Polskę, szef MON odparł: - Wszystko będzie (wiadomo) po analizie ostatecznej, ale na ten moment nic na to nie wskazuje.

Redakcja poleca

Wicepremier mówiąc o okolicznościach odnalezienia drona wskazał, że namierzyły go służby hydrograficzne. Podkreślił, że nie był to przypadek. – Analiza trwa cały czas w przestrzeni, w której operują nasze okręty czy statki powietrzne w różnych miejscach – zauważył.

Kosiniak-Kamysz powiedział, że dron obecnie jest zabezpieczony i „będziemy go bardzo wnikliwie badać”, bo jest „pewnie jeszcze bardziej zaawansowany niż te, które do tej pory mogliśmy analizować”. – To jest bardzo ważne dla Służby Kontrwywiadu Wojskowego, dla wszystkich służb analizujących – podkreślił.

– Wszystko wskazuje na to, że to nie były działania związane z jakimś celem, bo też on nie ma cech uzbrojenia. Na ten moment (tak wynika – red.) z informacji, które dostałem. Miał on bardziej cechy zwiadowcze niż bojowe – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET