`

Przez ile dni musi padać, by w Polsce nie było suszy? Ekspert wyjaśnia

3 min. czytania
01.06.2026 15:03
Obserwuj nas na Google

Susza jest problemem w Polsce od wielu lat. Pojedynczy, krótki opad nie jest w stanie nadrobić braków wody w glebie. O to, jak długo musiałby padać deszcz, by pomóc przyrodzie, zapytaliśmy prof. Bogdana Chojnickiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Susza hydrologiczna w Polsce
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie regiony Polski są najbardziej dotknięte suszą hydrologiczną.
  • Dlaczego krótkie, intensywne opady nie rozwiązują problemu suszy.
  • Jakie są wyzwania związane z nawodnieniem gleby w Polsce.
  • Co wpływa na tempo wsiąkania wody w różne typy gleb.

Od wielu lat Polska mierzy się z suszą hydrologiczną, która pogłębia się za każdym razem, gdy pada niewiele, lub gdy opady te są nawalne i krótkie. Aktualnie według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej znaczna część kraju objęta jest alertem przed suszą.

Zjawisko to występuje aktualnie przede wszystkim we wschodniej i centralnej Polsce (zwłaszcza na Lubelszczyźnie), jednak problem ten dotyczy również Podlasia, Mazur, Pomorza Zachodniego, Kujaw, czy Wielkopolski. Aż w 71 proc. stan wody na rzekach w Polsce układa się w strefie wody niskiej.

Redakcja poleca

Problem z brakiem opadów w Polsce

W prognozach pogody często słyszymy o zbyt małych opadach deszczu, które nie naprawiają problemu suszy hydrologicznej. Zapytaliśmy eksperta z dziedziny agrometeorologii i agrofizyki o to, przez ile dni bez przerwy musiałby padać deszcz, żeby uzupełnić braki wody. „Odpowiedź na to pytanie jest trudna, bo z jednej strony wydaje się łatwe policzenie, ile wody brakuje nam w krajobrazie. Z drugiej jednak strony, oprócz opadów należy wziąć pod uwagę inne czynniki, a wśród nich ważny jest taki element jak wsiąkanie wody w grunt (infiltracja)” - przekazał portalowi RadioZET.pl prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

„W piaskach drobnych woda może wsiąkać w tempie ok. 3 litrów na metr w kwadratowy na godzinę, ale już zwięzłe gliny są prawie nieprzepuszczalne. W ten sposób deszczowa woda wsiąka bardzo szybko na terenach piaszczystych, ale tam gdzie występuje zwięzłe podłoże, proces wnikania w grunt zachodzi słabo, a woda spływa po powierzchni do najniższych punktów w terenie – to doskonałe warunki do np. podtopień” - dodał prof. Chojnicki.

„Wiedzą o tym doskonale nasi rolnicy, dbając o odpowiednie (optymalne) uwilgotnienie gleby. Jeśli brakuje nam na przykład 500 mm w bilansie wodnym, bo mniej więcej tyle potrzeba żeby poziom wody gruntowej podniósł się o 1 m, to opad, który można określić jako mały np. 1 litr na metr kwadratowy powierzchni na godzinę, musiałby padać non stop przez 20 dni” - poinformował ekspert Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Wyzwania hydrologiczne w Polsce

I to jest kluczowy problem. Jeśli w statystykach opadów, szczególnie latem widzimy, że mieszczą się one w wieloletnich normach, nie oznacza to uzupełniania braków w nawodnieniu gleby. Takie opady nie mają najczęściej charakteru umiarkowanego, ale ciągłego, tylko nawalny i krótki. Zamiast nawodnienia, powoduje to podtopienia, nie tylko w terenach pagórkowatych i górskich, ale także na nizinach, gdyż gleby nie są w stanie w tak krótkim czasie przyjąć dużych mas wody. Spływa ona wtedy do rzek lub paruje.

„Domyślamy się, że w miejscach gdzie woda by nie wsiąkała odpowiednio szybko, mielibyśmy poważne problemy z jej nadmiarem. Innymi słowy, widać tu jak trudnym zadaniem jest nadrobienie deficytu wody w naszym środowisku, a zmiana klimatu jeszcze bardziej go utrudnia” - stwierdził prof. Bogdan Chojnicki.

Źródło: Radio ZET/IMGW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET