Przybywa ostrzeżeń IMGW. W tych regionach może być niebezpiecznie, "gwałtowne wzrosty"

2 min. czytania
03.11.2025 13:35
Obserwuj nas na Google

Od niedzieli 2 listopada przez Polskę przechodzą intensywne opady deszczu, które spowodowały przekroczenie stanów ostrzegawczych i alarmowych na kilku rzekach. Najtrudniejsza sytuacja panuje na Dolnym Śląsku, gdzie stan alarmowy przekroczyła rzeka Ślęza. Według prognoz ulewy potrwają jeszcze wiele godzin.

fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER/X-IMGW

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak dużo deszczu spadło na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie w ostatniej dobie.
  • Która miejscowość najbardziej ucierpiała z powodu przekroczenia stanu alarmowego Ślęzy.
  • Dlaczego sytuacja hydrologiczna może się pogorszyć w kolejnych dniach.
  • Które rzeki w Polsce przekroczyły stany ostrzegawcze.

Dolny Śląsk pod wodą. Ślęza przekroczyła stan alarmowy

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ( IMGW), w ostatniej dobie na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie spadło 30–35 mm deszczu, czyli niemal połowa miesięcznej normy dla listopada. Od rana pada także w Małopolsce, na Górnym Śląsku, Warmii i Podlasiu.

Najtrudniejsza sytuacja występuje w miejscowości Białobrzezie (powiat strzeliński), gdzie Ślęza przekroczyła stan alarmowy o 16 cm, osiągając poziom 136 cm. Z kolei Nysa Kłodzka przekroczyła stan ostrzegawczy w Bystrzycy Kłodzkiej i Kłodzku.

Redakcja poleca

Wzrost poziomu wody w kolejnych regionach

Podnosi się także poziom rzek w innych częściach kraju. Stany ostrzegawcze odnotowano m.in. na rzece Grabia w Łasku (woj. łódzkie), Baryczy w Odolanowie (woj. wielkopolskie) oraz Mławce w Szreńsku (woj. mazowieckie).

Sytuacja hydrologiczna może się pogarszać - IMGW ostrzega, że kolejne rzeki mogą przekroczyć stany alarmowe.

IMGW wydaje alerty dla południowej Polski

Dla południowej części kraju obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne pierwszego i drugiego stopnia. Najwyższy poziom zagrożenia dotyczy zlewni górnej Baryczy w woj. wielkopolskim i rzeki Grabi w woj. łódzkim.

Według prognoz ulewy na południu Górnego Śląska i Małopolski potrwają co najmniej do północy, a lokalnie może spaść nawet kilkadziesiąt milimetrów deszczu.

Źródło: Radio ZET/IMGW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET