`

Polacy unikają mandatów za odcinkowy pomiar prędkości. To trik na granicy prawa

3 min. czytania
03.11.2025 12:28
Obserwuj nas na Google

Mandat  za odcinkowy pomiar prędkości to w najgorszym przypadku 5000 zł i 15 punktów karnych. Kierowcy “kombinują”, by uniknąć kar, jednak nie zdają sobie sprawy, że niektóre sposoby są bardzo ryzykowne. 

Odcinkowy pomiar prędkości toleruje przekroczenie prędkości do 10 km/h powyżej limitu
fot. EastNews/Piotr Kamionka
  • Odcinkowy pomiar prędkości (OPP) to nowoczesny system kontroli, który pozwala na wykrywanie średniej prędkości pojazdów na długim odcinku drogi.
  • Mandaty za przekroczenie prędkości w ramach OPP w 2025 roku zaczynają się od 50 zł za przekroczenie do 10 km/h, a mogą sięgać nawet 5000 zł za jazdę powyżej 71 km/h ponad limit.
  • Kierowcy próbujący oszukać system OPP poprzez nagłe zwalnianie mogą stworzyć zagrożenie na drodze.

Tyle wynoszą mandaty za odcinkowy pomiar prędkości. Stawki w 2025 roku

Odcinkowy pomiar prędkości (OPP) to narzędzie, które sprawdza średnią prędkość na danym odcinku drogi, w przeciwieństwie do tradycyjnego fotoradaru mierzącego prędkość w jednym punkcie. Prędkość mierzona jest za pomocą obrazu z kamer podczas wjazdu i wyjazdu z autostrady. Jeśli obliczona średnia prędkość jest wyższa niż dozwolona, system uznaje to za przekroczenie prędkości i wówczas kierowca dostaje mandat. Kamery OPP są jedną z najskuteczniejszych metod karania kierowców za przekroczenie prędkości.

Mandaty za odcinkowy pomiar prędkości w 2025 roku wynoszą odpowiednio: 

  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km/h – mandat 50 zł i jeden punkt karny,
  • o 11–15 km na godz. – mandat 100 zł i dwa punkty karne,
  • o 16–20 km na godz. – mandat 200 zł i trzy punkty karne,
  • o 21–25 km na godz. – mandat 300 zł i pięć punktów karnych,
  • o 26–30 km na godz. – mandat 400 zł i siedem punktów karnych,
  • o 31–40 km na godz. – mandat 800 zł/ 1600 zł i dziewięć punktów karnych,
  • o 41–50 km na godz. – mandat 1000 zł/ 2000 zł i 11 punktów karnych,
  • o 51–60 km na godz. – mandat 1500 zł / 3000 zł i 13 punktów karnych,
  • o 61–70 km na godz.– mandat 2000 zł/ 4000 zł i 14 punktów karnych,
  • o 71 km na godz. i więcej – mandat 2500 zł/5000 zł i 15 punktów karnych.

Kierowcy próbują różnych sposobów, by obejść procedury. Najczęstszą metodą jest nagłe zwalnianie. Pamiętajmy, że w ten sposób stwarzamy zagrożenie na drodze, szczególnie na autostradzie. Poza gwałtownym hamowaniem niedopuszczalne jest zatrzymywanie się na pasie awaryjnym. Takie “triki” to ryzyko kolejnego mandatu.

Redakcja poleca

Jak uniknąć mandatu za odcinkowy pomiar prędkości? Jest tylko jeden sposób

Najlepszym sposobem, by nie zostać ukaranym, jest poruszanie się po drodze zgodnie z przepisami. Dla wielu kierowców to oczywiste. Warto pamiętać, że OPP działa w taki sposób, by przechytrzenie systemu było wręcz niemożliwe.

Twórcy systemu przewidzieli jednak  tzw. bufor, w ramach którego urządzenia nie wyłapują samochodów jadących nieco szybciej, niż dopuszczają to ograniczenia. Nie są rejestrowane pojazdy przekraczające prędkość do 10 km/h.

“Jeśli więc wjechaliśmy na OPP na drodze ekspresowej i rozpędziliśmy się do 130 km/h, to mandat raczej nam nie grozi. Najlepiej oczywiście po zauważeni błędu zwolnić do przepisowych 120 km/h - wtedy bez wątpienia zmieścimy się w marginesie dopuszczalnego błędu i unikniemy mandatu” – czytamy w serwisie motoryzacja.interia.pl.

Źródło: Radio ZET/auto-swiat.pl/motoryzacja.interia.pl/policja.gov

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET