22-latka z małym dzieckiem wylecieli w powietrze. Szokujące, co zeznał kierowca bmw
Zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym usłyszał w piątek 27-latek, który potrącił w Puławach (woj. lubelskie) na pasach matkę z trzyletnim dzieckiem. Według ustaleń kierujący bmw wjechał na przejście dla pieszych mimo czerwonego światła. Grozi mu do 3 lat więzienia.
Do dramatycznego wypadku doszło na ulicy Lubelskiej w Puławach w środę. Na pasy wkraczali piesi, którzy mieli zielone światło. Wtedy rozpędzone bmw potrąciło 22-letnią kobietę z 3-letnim dzieckiem. Pozostali piesi zdążyli odskoczyć przed nadjeżdżającym autem.
Przerażające nagranie z miejsca wypadku udostępniła w sieci lubelska policja. Widać na nim, jak bmw uderza w kobietę z dzieckiem. Potrąceni piesi wylądowali kilkanaście metrów dalej.
Puławy. Matka i 3-latek potrąceni przez bmw. Nowe fakty
W piątek o nowych szczegółach ws. wypadku poinformowała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka. Śledczy przedstawili 27-letniemu kierowcy bmw zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym poprzez niezastosowanie się do sygnalizacji świetlnej, co skutkowało nieumyślnym uderzeniem w kobietę i dziecko.
- Matka i dziecko doznali obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia powyżej 7 dni. Biegły z zakresu medycyny sądowej orzekł, że nie są to tzw. ciężkie obrażenia ciała zagrażające życiu – powiedziała prok. Kępka. Dodała, że 27-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu. Tłumaczył, że się zagapił i jest mu bardzo przykro.
Prokuratura zastosowała wobec niego m.in. dozór policji, poręczenie majątkowe. Dodatkowo zatrzymano mu prawo jazdy.
- Gdy piesi zaczęli wchodzić na przejście - zgodnie z przepisami - na zielonym świetle, rozpędzone auto pojawiło się na pasach, potrącając dwoje pieszych. Siła uderzenia była tak duża, że matka i jej dziecko w ułamku sekundy znaleźli się w powietrzu. 22-latka oraz jej 3-letni syn z poważnymi obrażeniami trafili do szpitala – relacjonował rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nadkom. Andrzej Fijołek.
Kierujący bmw został natychmiast zatrzymany przez puławskich policjantów. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Grozi mu do 3 lat więzienia. Przy ciężkich obrażeniach pieszych kierowcy groziłoby do 8 lat odsiadki.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET