"Putin zaciera ręce". Burza wokół decyzji sądu ws. Wołodymyra Z.
Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował się na przedłużenie aresztu dla Wołodymyra Z., Ukraińca ściganego przez Niemcy za rzekome wysadzenie gazociągu Nord Stream. Przed sądem zorganizowano demonstrację w obronie mężczyzny. Mecenas Tymoteusz Paprocki nie szczędzi ostrych słów: twierdzi, że zatrzymanie klienta to działanie na rękę Rosji, a w Ukrainie jego czyn byłby uznany za "akt bohaterstwa".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty ciążą na Wołodymyrze Z. związane z Nord Stream.
- Dlaczego Wołodymyr Z. został zatrzymany na podstawie ENA.
- Co znalazły służby podczas przeszukania domu Wołodymyra Z.
- Jakie działania podjął prawnik Wołodymyra Z.
Sąd zdecydował ws. Wołodymyra Z.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o przedłużeniu aresztu dla Wołodymyra Z. na kolejne 40 dni. Ukrainiec jest ścigany wydanym przez Niemcy Europejskim Nakazem Aresztowania. Tamtejsze służby twierdzą, że to on może być odpowiedzialny za wysadzenie trzech z czterech nitek gazociągu Nord Stream.
- Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury w zakresie, w jakim wnioskowała - do 100 dni, tylko zastosował tymczasowy areszt na 40 dni - powiedział w poniedziałek obrońca Wołodymyra Z. Tymoteusz Paprocki.
Przed sądem zorganizowano małą demonstrację w obronie Wołodymyra Z. Była na niej m.in. żona mężczyzny, która wcześniej udzieliła wywiadu Radiu ZET. Na naszej antenie kobieta zapewniała, że jej mąż jest niewinny. - Jesteśmy gotowi do współpracy ze służbami i prokuraturą, ale bardzo chciałabym, żeby mąż już wrócił do domu, do rodziny - mówiła w poniedziałek.
Głos zabrał też obrońca Wołodymyra Z. Mecenas Tymoteusz Paprocki przyniósł na posiedzenie sądu kilka tysięcy oświadczeń osób, które domagają się wypuszczenia Ukraińca na wolność. - Władimir Putin zaciera ręce, patrząc na to, że rękami Niemiec a finalnie Polaków, w areszcie śledczym przebywa człowiek oskarżany o czyn, który w Ukrainie stanowi akt bohaterstwa - mówi prawnik.
Przeszukanie w domu Wołodymyra Z.
Przypomnijmy, że Wołodymyr Z. był poszukiwany ENA od ponad roku. We wrześniu 2024 roku do mieszkania, które zajmował, przyjechały polskie i niemieckie służby. Dokonano przeszukania i zarekwirowano m.in. sprzęt do nurkowania - Wołodymyr Z. miał je uprawiać hobbystycznie.
- Zatrzymane zostały rzeczy, które strona niemiecka od razu zabrała i wywiozła z Polski. Chodzi o sprzęt płetwonurkowy, który mój klient wykorzystuje hobbystycznie, ale też o część sprzętów budowlanych wykorzystywanych w związku z prowadzoną przez niego działalnością - mówił Tymoteusz Paprocki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET