`

Radioaktywny pył zagraża Polsce? Państwowa Agencja Atomistyki reaguje

2 min. czytania
17.08.2023 18:35
Obserwuj nas na Google

Radioaktywny pył dotarł do Polski. Kalima, czyli piasek znad Sahary, przenoszony jest przez wiatr i opada w różnych państwach w Europie. Tym razem w jego składzie stwierdzono pierwiastki promieniotwórcze. Głos w tej sprawie w rozmowie z Wirtualną Polską zabrała rzeczniczka Państwowej Agencji Atomistyki.

kalima
fot. Shutterstock.com

Kalima, czyli piaskowy pył, dotarła nad Polskę, co pokazują mapy satelitarne. Rzecznik IMGW Grzegorz Walijewski w rozmowie z Wirtualną Polską potwierdził doniesienia. - Strefa tego pyłu przemieszcza się z południowej części kraju w kierunku północnym - powiedział. Co roku obecność kalimy możemy obserwować na niebie, przybierającym żółtawy kolor oraz na szybach czy karoseriach samochodów, na których osadza się brunatny pył.

Kalima sama w sobie nie jest niebezpieczna, może jednak uprzykrzać życie, szczególnie alergikom, astmatykom czy osobom z chorobami górnych i dolnych dróg oddechowych. Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie oraz przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POCHP wyjaśnił, że wdychanie takiego pyłu jest drażniące dla układu oddechowego.

Radioaktywny pył dotarł do Polski. Państwowa Agencja Atomistyki komentuje

- To może powodować podrażnienie oka, nosa i gardła, łzawienie spojówek oka, zaczerwienienie, świąd, katar, chrypę, pokasływanie, odkrztuszanie. Mogą wystąpić różnego rodzaju zespoły spływania po tylnej ścianie gardła, jako odpowiedź na działanie drażniące pyłu - tłumaczył.

Zobacz także: Radioaktywny pył znad Sahary w Polsce. Negatywnie wpływa nie tylko na zdrowie 

W tym roku nie doniesienia o samej kalimie niepokoją, a najnowsze badania, według których w pyle znad Sahary stwierdzono obecność pierwiastków promieniotwórczych. Chodzi o izotop cezu-137 oraz izotopy promieniotwórcze berylu i ołowiu. Mogą mieć one związek z opadami radioaktywnymi. O sprawie napisał hiszpański serwis informacyjny elDiario. Promieniotwórcze pierwiastki mają być efektem testów nuklearnych, które Francja prowadziła na terenie Algierii w latach 60. XX w.

Redakcja poleca

Agnieszka Modrzejewska, rzeczniczka Państwowej Agencji Atomistyki, w rozmowie z WP wyjaśniła, że nawiewanie saharyjskiego pyłu nad teren Europy jest zjawiskiem cyklicznym. - Podobna sytuacja miała miejsce na przełomie lutego i marca 2021 r. Prowadzone w tamtym okresie w Europie badania laboratoryjne wykazały, że stężenia izotopu cez-137 (Cs-137) w próbkach pyłu były pomijalne z punktu widzenia narażenia na promieniowanie jonizujące. Wskazania polskiego monitoringu radiacyjnego, w tym wysokoczułych stacji ASS-500, potwierdzały wyniki badań uzyskane przez europejskie laboratoria - oświadczyła.

Portal elPeriodico podał, że "najnowsze badania sugerują także odpowiedzialność amerykańskich i sowieckich prób jądrowych z lat 50. i 60. ubiegłego stulecia". W pyle obecne były także izotopy cezu związane z katastrofą w Czarnobylu 37 lat temu oraz w Fukushimie w 2011 roku.

Państwowa Agencja Atomistyki na bieżąco monitoruje sytuację radiacyjną w Polsce. - Nie notujemy żadnych, niepokojących wskazań stacji wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych. Ilość radionuklidów (izotopów promieniotwórczych) w pyle znad Sahary jest niewielka i nie stanowi on zagrożenia radiologicznego dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska - podsumowała rzeczniczka urzędu.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET