Radni Torunia zaniepokojeni w sprawie ECF Camerimage. Pilny apel do ministerstwa
Podczas nocnych obrad toruńscy radni zaapelowali do minister kultury i dziedzictwa narodowego o pilne zajęcie jednoznacznego stanowiska w sprawie budowy Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage. "Komunikat ministerstwa budzi zaniepokojenie Rady Miasta Torunia, nie tylko w kwestii finansowania drugiego etapu inwestycji, ale także funkcjonowania samej instytucji kultury w najbliższej przyszłości" - czytamy w stanowisku toruńskich radnych. Jednocześnie szef komisji kultury krytykował zarządzających ECF Camerimage za brak transparentności działań. - Kiedy nasze instytucje proszą o dotacje podmiotowe, muszą pokazać wyciągi z rachunków bankowych. A ja tu widzę, że państwowa instytucja kultury działa na kompletnie innych zasadach. Powiem szczerze, że mi ręce opadają - mówił radny Piotr Lenkiewicz.
Rada Miasta Torunia apeluje do ministerstwa w sprawie ECF Camerimage
"W związku z oficjalnym komunikatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 10 października 2024 roku, wzywającym dyrektora Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage do wstrzymania się od działań dotyczących realizacji II etapu inwestycji, Rada Miasta Torunia apeluje do pani Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego o pilne zajęcie przez resort jednoznacznego stanowiska w zakresie przyszłości wskazanej państwowej instytucji kultury. Wzywamy jednocześnie do pozostawienia, zgodnie z zapisami umowy, środków z budżetu państwa na rzecz kontynuacji tej inwestycji w mieście Toruniu" - podkreślili w apelu przyjętym po północy toruńscy radni.
Pierwotna wersja stanowiska przygotowana przez radnych KO nie zawierała wezwania do pozostawienia środków, ale Konwent Seniorów zmienił jego treść, dodając jednocześnie akapit o wyjątkowości przedsięwzięcia. Radni w przyjętym stanowisku podkreślili, że "w obecnej chwili komunikat ministerstwa budzi zaniepokojenie Rady Miasta Torunia, nie tylko w kwestii finansowania drugiego etapu inwestycji, ale także funkcjonowania samej instytucji kultury w najbliższej przyszłości". "Gmina Miasto Toruń, jako podmiot współprowadzący i jednocześnie współfinansujący instytucję kultury, jaką jest Europejskie Centrum Filmowe Camerimage, wskazuje, że pilne przedstawienie takiego stanowiska jest istotne również w kontekście aktualnie toczących się prac nad budżetem miasta na 2025 rok, ale również wieloletnią prognozą finansową" - napisano w apelu.
Miejscy radni podkreślili także, że "wysoka dynamika zmian towarzysząca powstawaniu nowej inwestycji, jak również zmiana sytuacji gospodarczej w kraju, rodzi wątpliwości Rady Miasta Torunia, co do możliwości efektywnego zrealizowania projektu w pierwotnym kształcie". Wezwali także władze ECFC oraz prezydenta miasta do pilnego przedstawienia pełnego raportu, dotyczącego stanu zaawansowania inwestycji, aktualnego harmonogramu i kosztorysu prac.
Dyskusja o Camerimage na sesji rady miasta
Dyrektor ECFC Kazimierz Suwała wystąpił na sesji rady miasta chwilę przed północą - jeszcze przed przyjęciem apelu dotyczącego m.in. informowania radnych o stanie prac nad inwestycją. Suwała powiedział, że do czasu spotkania w MKiDN, zaplanowanego na początek listopada, które ma dotyczyć przyszłości inwestycji, nie może przekazać szczegółowych informacji o stanie jej realizacji.
Na tę deklarację w bardzo mocnych słowach zareagował szef komisji kultury w Radzie Miasta, Piotr Lenkiewicz. - Jak to się stało? Był czas, żeby się przygotować do tej rozmowy. Jest mi osobiście przykro, że jesteśmy tak traktowani. (...) Kiedy nasze instytucje proszą o dotacje podmiotowe, muszą pokazać wyciągi z rachunków bankowych. A ja tu widzę, że państwowa instytucja kultury działa na kompletnie innych zasadach. Powiem szczerze, że mi ręce opadają. Wiedzieliście o tym, była sygnalizowana potrzeba rozmowy - mówił rozgoryczony radny Lenkiewicz.
W czasie dyskusji nad apelem dodał, że "czuje się zażenowany tym, że rada musi posiłkować się czymś takim jak apel, aby uzyskać rzetelną informację". - Być może nie jesteście odpowiednim partnerem do prowadzenia inwestycji infrastrukturalnej - zwrócił się radny Lenkiewicz do zarządzających ECFC.
- Miasto wydaje 200 mln zł, a jesteśmy traktowani, jak jesteśmy traktowani, chociażby jako radni. Chyba coś tutaj nie gra. Powiedzieliśmy "a" w 2019 roku i ten apel pokazuje, że próbujemy tego bronić. Ja sam - być może naiwnie - nadal jeszcze wierzę w korzyści płynące z tej inwestycji. Chyba najwyższa pora porozmawiać na temat ról, bo jeżeli aktor sobie nie radzi, to jest zdejmowany z planu - chociażby tego filmowego, a w jego miejsce wchodzi zastępstwo - mówił Lenkiewicz. Dodał, że apel jest być może "ostatnim kołem ratunkowym rzuconym przez radnych w stronę ECFC".
Dyrektor ECF Camerimage wyjaśnia
Dyrektor ECFC Kazimierz Suwała, pytany przez dziennikarzy, jak odbiera słowa szefa komisji kultury, powiedział, że będzie spotkanie organizatorów inwestycji, czyli MKiDN, Miasta Toruń i Fundacji "Tumult" i, jeżeli organizatorzy uznają słowa przewodniczącego Lenkiewicza za właściwe, to "zapewne będą coś zmieniać".
- Mamy szacunkowe koszty wynikające z kosztorysów inwestorskich, tylko należy pamiętać, że zrobiliśmy procedurę w układzie "doprojektuj i wybuduj", więc dzisiaj nie ma na czym oprzeć szczegółowych cen. Dlatego prowadzimy procedurę w dialogu z możliwością wyłączeń, optymalizacji, żeby w trakcie dialogu doprecyzować, jakie są możliwości i tak prowadzić tę procedurę i doprojektowanie, mając świadomość budżetu, aby się w tym zmieścić - powiedział dyrektor Suwała.
Podkreślił, że nie wie, z czego wynikają wypowiedzi wiceminister kultury Marty Cienkowskiej, która mówiła mediom, że MKiDN nie będzie finansowało II etapu ECFC. - Nie wynika to z żadnego formalnego przekazu, jaki otrzymałem z MKiDN - powiedział Suwała. Pytany, czy odbiera słowa radnego Lenkiewicza jako wezwanie do tego, aby ktoś go zastąpił na funkcji dyrektora, dodał, że "nie odbiera słów pana Lenkiewicza personalnie". - Naprawę dużo osób przy tym projekcie ciężko pracuje i robimy wszystko, aby robić to jak najlepiej - dodał Suwała.
MKiDN wezwało do wstrzymania drugiego etapu budowy ECF Camerimage
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało 10 października, że skierowało do ECF Camerimage pismo wzywające do wstrzymania działań inwestycyjnych drugiego etapu budowy Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage w Toruniu. Resort podał, że koszty inwestycji i harmonogram "nie były realne".
- Skierowaliśmy do Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage pismo wyzywające do wstrzymania działań inwestycyjnych drugiego etapu. Koszty inwestycji i jej harmonogram nie były realne. Konieczna jest weryfikacja założeń tego projektu. Władze Torunia zostały poinformowane o tym stanowisku - poinformowała PAP Anna Ruszczyńska, dyrektorka Centrum Informacyjnego MKiDN. Na początku listopada ma odbyć się spotkanie dotyczące drugiego etapu tej inwestycji. Zgodnie z umową z 2019 roku miasto Toruń zadeklarowało na jej realizację 200 mln zł, a MKiDN 400 mln zł.
Źródło: Radio ZET / PAP/Tomasz Więcławski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET