Radni z Wrocławia dorabiali sobie w aquaparku. Niektórym wypłacono nawet 200 tys. zł
Czterech wrocławskich radnych - Bohdan Aniszczyk, Dominik Kłosowski, Marta Kozłowska i Jarosław Krauze - było zatrudnionych i i sowicie opłacanych przez miejską spółkę Aquapark. Mimo że do zadań radnych należy m.in. jej kontrolowanie. Niektórzy zarobili łącznie nawet 200 tys. zł.
Aquapark płacił radnym Sutryka i Lewicy. I to nie mało
Całą sprawę ujawnił radny osiedlowy Tomasz Darłak, radca prawny. "Pytałem Aquapark, czy w latach 2018-2023 (okres poprzedniej kadencji Rady Miejskiej Wrocławia) spółka dokonywała jakichkolwiek transferów finansowych na rzecz osób pełniących funkcję Radnego Miejskiego" - napisał w mediach społecznościowych. Mimo że pytanie zadał - zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej - 3 stycznia 2024 roku, odpowiedź nadeszła po ponad pięciu miesiącach. Czyli po wyborach.
Z odpowiedzi nadesłanej przez wrocławski aquapark wynika, że czterech byłych i obecnych radnych - Dominik Kłosowski z Lewicy oraz Jarosław Krauze, Marta Kozłowska i Bohdan Aniszczyk z klubu Sutryka - rzeczywiście było opłacanych przez miejską spółkę. Zatrudniali się tam na umowę-zlecenie.
Wrocławscy radni dostawali nawet 60 tys. zł rocznie
Jarosław Krauze zasiada w radzie miejskiej od 1998 roku. Teraz dostał się do niej z listy Jacka Sutryka. W 2019 roku zarobił w Aquaparku 64.018,71 zł. Na liście jest również Dominik Kłosowski, członek Nowej Lewicy, który mandat zdobył startując z listy klubu Jacka Sutryka i Lewicy. Z Aquaparkiem łączą go kwestie finansowe od 2021 roku. Zarobił tam kolejno:
- za rok 2021 - 70.800,00 zł;
- za rok 2022 - 64.900,00 zł,
- za rok 2023 - 64.900,00 zł.
Łącznie: 200 600 zł. Z kolei Marta Kozłowska - radna, która w ostatnich wyborach kandydowała z listy Komitetu Wyborczego Sutryk-Lewica-Samorządowcy, ale nie zdobyła mandatu - w Aquaparku dorabiała od 2021 roku. W ciągu trzech lat zarobiła łącznie 146 033 zł. Bohdan Aniszczyk z klubu Jacka Sutryka, który nie kandydował w kwietniowych wyborach samorządowych, otrzymał 17.500,00 zł za 2021 rok i 27.500,00 zł za rok 2022..
Legalnie, ale wątpliwe etycznie
Tomasz Darłak, radny osiedla Psie Pole Zawidawie oraz radca prawny podkreśla, że takie działanie nie jest nielegalne. Jest za to wątpliwe etycznie. - Powstaje pytanie, czy takie zatrudnienie radnych miejskich nie zaburza niezależności tego radnego. Czy pozwala mu w sposób nieskrępowany wykonywać mandat, jakim został obdarzony przez wyborców - mówi Tomasz Darłak, cytowany przez Radio Wrocław. - Jedną z funkcji radnych jest kontrolowanie prezydenta i urzędników. Jeżeli ten radny pobiera wynagrodzenie ze spółki miejskiej, to w mojej ocenie powstaje pytanie, czy te osoby pełnią funkcję radnego w sposób niezależny.
Portal RadioZET.pl z prośbą o komentarz w sprawie zwrócił się do urzędu miejskiego Wrocławia oraz władz spółki Aquapark. Na razie sprawę skomentował tylko urząd miasta. - Zatrudnianie radnych w spółkach miejskich jest w Polsce powszechną praktyką i nie jest to działanie sprzeczne z prawem czy naruszające przepisy prawa. Natomiast, ponieważ budzi ono społeczną dyskusję i pojawiają się wątpliwości natury etycznej, prezydent Wrocławia Jacek Sutryk zapowiedział kilka tygodni temu, że takie sytuacje (zatrudniania obecnych radnych miejskich w spółkach miejskich) nie będą miały miejsca we Wrocławiu w nowej kadencji samorządu - przekazał Tomasz Sikora z Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Źródło: Radio ZET/Tomasz Darłak - Facebook/ Radio Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET