"Radykalna" zmiana na polsko-białoruskiej granicy. Rząd: To jest test
Po tygodniu od częściowego otwarcia drogowych przejść granicznych w Bobrownikach i Kuźnicy, Polska odnotowuje drastyczny spadek presji migracyjnej. W ciągu ostatnich siedmiu dni tylko 55 osób próbowało nielegalnie przedostać się do Polski - to najniższy wynik od dawna. Mimo to rząd studzi optymizm i traktuje sytuację jako "test", utrzymując strefę buforową oraz wojsko i policję na granicy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany nastąpiły na granicy polsko-białoruskiej po otwarciu przejść
- Dlaczego rząd traktuje obecną sytuację na granicy jako test
- Co spowodowało zamknięcie lotniska w Wilnie
- Które czynniki wskazują na zmniejszenie agresji wobec pograniczników
- Jakie działania podejmuje rząd w kontekście granicy z Białorusią
Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy
W poniedziałek mija dokładnie tydzień od otwarcia - po kilku latach - drogowego przejścia granicznego z Białorusią w Bobrownikach i Kuźnicy. W tym czasie 55 osób próbowało nielegalnie przedostać się do Polski. Rząd podchodzi do sprawy z umiarkowanym optymizmem i podkreśla, że na ten moment jest to test.
Nie da się jednak ukryć, że dane za ostatni tydzień są najniższe od dawna. To nie oznacza jednak, że rezygnujemy ze strefy buforowej. Na granicy cały czas jest policja i wojsko. Straż Graniczna podkreśla, że w ostatnim kwartale 2025 roku osoby próbujące nielegalnie wkroczyć do Polski są mniej agresywne wobec pograniczników.
- Oczywiście z zadowoleniem obserwujemy sytuacje radykalnego zmniejszenia presji migracyjnej i nielegalnych prób przekroczenia granicy. Jednak na tym etapie nie uznajemy tego jako trwałego procesu - mówi Radiu ZET wiceszef MSWiA Czesław Mroczek.
"Nie odnotowano prób"
18 listopada Straż Graniczna poinformowała, że dzień wcześniej - po raz pierwszy od wielu miesięcy - nie odnotowano żadnych prób nielegalnego przedostania się do Polski. Przypomnijmy, że tylko od początku 2025 roku odnotowano ponad 27 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej na odcinku podlaskim.
Na szersze otwarcie granicy z Białorusią zdecydowała się także Litwa. Niestety, w niedzielę lotnisko w Wilnie zostało dwukrotnie zamknięte z powodu pojawienia się balonów nadlatujących z Białorusi. Okazało się, że były to balony przemytnicze.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET