Referendum w Częstochowie uderzy w rządzącą koalicję? Donald Tusk przestrzega
Mieszkańcy Częstochowy w referendum odwołali prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka, który rządził 16 lat. Odwołana została także Rada Miasta, w której większość miała Koalicja Obywatelska. Jednak premier Donald Tusk stwierdził, że nie można tej sytuacji traktować jako kryzysu zaufania do jego partii.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były wyniki referendum w Częstochowie.
- Dlaczego Donald Tusk uważa referendum za uzasadnione.
- Jak premier ocenił poparcie dla KO w kontekście referendum.
Donald Tusk skomentował wyniki referendum w Częstochowie
W Częstochowie odbyło się referendum, które zakończyło 16-letnie rządy dotychczasowego prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka z Lewicy. Mieszkańcy odwołali nie tylko prezydenta, ale też całą Radę Miasta, w której rządziła Koalicja Obywatelska.
W tle znalazła się afera korupcyjna i zarzuty wobec Matyjaszczyka oraz lokalnych polityków KO. Premier Donald Tusk, komentując wyniki referendum, przekonuje, że było ono uzasadnione i nie świadczy o spadku poparcia dla koalicji rządzącej, choć jak zaznacza, taki wniosek próbuje wyciągać opozycja.
- Ja bym z tego w żaden sposób nie robił uogólnienia. Będą się starali to robić, bo to wdzięczne narzędzie do pokazania, że coś się wali, coś się sypie. Ja zawsze powtarzam, że dla PiS-u i Konfederacji im gorzej dla Polski tym lepiej – mówił Donald Tusk. Dodał, że nikt nie bronił Matyjaszczyka.
Teraz premier musi wyznaczyć komisarza, który będzie zarządzał Częstochową. Inicjatorzy referendum zaapelowali, by nie była to osoba związana z dotychczasową władzą w mieście, czyli Lewicą i Koalicją Obywatelską.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET