Rekonstrukcja rządu? Minister Tuska ujawnia w Radiu ZET: wtedy będą możliwe pełne zmiany
Od dawna mówi się o rekonstrukcji rządu, którą zapowiadał na początku lutego Donald Tusk. Wiadomo, że ma do niej dojść już po wiosennych wyborach prezydenckich. Jaki będzie miała kształt i jaki cel przyświeca premierowi? O tym mówił w rozmowie z Radiem ZET szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec.
- Od wielu tygodni zapowiadana jest rekonstrukcja rządu Donalda Tuska, do której ma dojść po wyborach prezydenckich
- Spekuluje się, że jej konsekwencją może być m.in. połączenie niektórych ministerstw
- Jak przekonywał szef KPRM Jan Grabiec, obecna struktura gabinetu Tuska jest w dużej mierze "odzwierciedleniem rządu PiS"
Rekonstrukcja rządu. Tusk chce "przeorać" swój gabinet
Donald Tusk już na początku lutego zapowiadał, że jeszcze w tym roku dojdzie do poważnej rekonstrukcji rządu. Nazwał to "zmianą systemową" i podkreślał, że w rezultacie "będzie mniej ministrów", a jego gabinet "będzie jednym z najmniejszych w Europie". Nie zdradził więcej szczegółów poza tym, że do roszad ma dojść po tegorocznych wyborach prezydenckich, które zaplanowane są na 18 maja (I tura) i 1 czerwca (ewentualna II tura).
Pod koniec marca Onet opublikował doniesienia, z których wynikało, że Tusk chce "przeorać" rząd. Pisano m.in. o połączeniu niektórych resortów, zwłaszcza tych gospodarczych, jak choćby Ministerstw Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Zdaniem Tuska tego typu przykłady odrębności resortowej są "dysfunkcjonalne". Portal informował, że do rekonstrukcji faktycznie ma dojść po wyborach, niezależnie od tego, czy nowym prezydentem zostanie ktoś z koalicji rządowej czy z opozycji.
Szef KPRM w Radiu ZET o "funkcjonalnej rekonstrukcji"
Głos w tej sprawie we wtorkowej audycji "Gość Radia ZET" zabrał szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec. Przekonywał, że premier "myśli o rekonstrukcji funkcjonalnej, która usprawniłaby prace rządu". - Struktura, jeśli chodzi o podział kompetencji, w dużej mierze jest odzwierciedleniem rządu PiS. Weszliśmy w dziwnym momencie do władzy i dopiero w tym roku mamy pierwszy nasz budżet - tłumaczył.
Współpracownik Tuska zaznaczył, że "pełne zmiany dotyczące układu kompetencji będą możliwe wtedy, gdy prezydent nie będzie ich blokował", czyli po wyborach. - Donald Tusk myśli, jak usprawnić prace rządu. Cała masa rzeczy została uruchomionych, ale premier uważa, że mogą toczyć się szybciej - przyznał minister, zapewniając, że "zmiany zostaną zaprezentowane i wynegocjowane z naszymi partnerami koalicyjnymi".
Ostatnia rekonstrukcja rządu - maj 2024
Przypomnijmy, że do ostatniej głębszej rekonstrukcji rządu (pomijając pojedyncze przypadki powoływana nowych ministrów w miejsce ustępujących) doszło w maju 2024 roku w związku ze startem niektórych członków gabinetu Tuska w eurowyborach i uzyskaniem przez nich mandatów w Parlamencie Europejskim.
Tomasz Siemoniak zastąpił wówczas Marcina Kierwińskiego na stanowisku szefa MSWiA, Hanna Wróblewska stanęła - zamiast Bartłomieja Sienkiewicza - na czele resortu kultury. Nowym ministrem aktywów państwowych został Jakub Jaworowski, zastępując Borysa Budkę. Miejsce Krzysztofa Hetmana jako ministra rozwoju i technologii zajął natomiast Krzysztof Paszyk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET