Rewolucja w salonach beauty. Resort zdrowia zakazuje ważnych zabiegów kosmetyczkom
Branżę beauty czeka największe trzęsienie ziemi od lat. Resort zdrowia uderza w szarą strefę medycyny estetycznej, wprowadzając rygorystyczny podział kompetencji między lekarzy a kosmetologów. Po latach apeli środowiska medycznego i tysiącach powikłań u pacjentów, w końcu pojawią się przepisy pozwalające prokuraturze skutecznie ścigać osoby, które narażają zdrowie klientów, wykonując skomplikowane zabiegi bez odpowiedniego wykształcenia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany planuje wprowadzić Ministerstwo Zdrowia w branży beauty.
- Dlaczego lekarze zabiegają o nowe przepisy regulujące medycynę estetyczną.
- Które zabiegi będą wymagały przeprowadzania wyłącznie przez lekarzy.
- Co oznacza nowa ustawa dla bezpieczeństwa pacjentów w medycynie estetycznej.
Zmiany w branży beauty. Resort zdrowia przygotowuje ustawę
Ministerstwo Zdrowia zapowiada zmiany w branży beauty. Resort stoi na stanowisku, że tylko lekarze po odpowiednich szkoleniach mogą przeprowadzać skomplikowane zabiegi. Chodzi m.in. o botoks, zabiegi z użyciem lasera czy wypełniacze. Ustawa w tej sprawie jest na etapie przygotowań.
O zmiany w przepisach od lat walczyli lekarze - z danych towarzystw medycznych wynika bowiem, że nawet 70 proc. zabiegów z zakresu medycyny estetycznej wykonują osoby do tego nieuprawnione. Fundacja Pomocy Ofiarom Błędów Medycznych podaje, że co czwarty taki błąd dotyczy właśnie chirurgii plastycznej.
- Dla mnie, jako lekarza w branży od 10 lat, jest to bardzo ważny krok. To dokument, który, niezależnie od oceny środowiska, porządkuje kto i na jakiej zasadzie mógłby wykonywać zabiegi z dziedziny medycyny estetyczno-naprawczej - powiedział Radiu ZET doktor Maciej Siembida z Kliniki Pure Aesthetic z Lublina, certyfikowany lekarz medycyny estetycznej i anti-aging, i pracownik Kliniki Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej USK4 w Lublinie.
Wyjaśnił, że lekarze będą wykonywali zabiegi inwazyjne. - Czyli od peelingów, które są dość głębokie, poprzez zabiegi iniekcyjne, wszelkiego rodzaju zabiegi laserowe, nie mówiąc już skalpelu czy usuwaniu znamion wszelkiego rodzaju - dodał.
Ważne zmiany dla pacjentów. "Będzie bezpieczniej"
Radio ZET poruszało sprawę już przed dwoma laty. Teraz wracamy do niej i jak się dowiadujemy, ustawa ma się pojawić w ciągu roku. Wiadomo też, że poza podziałem kompetencji pomiędzy lekarzy i kosmetologów, uwzględni ona również m.in. kwestię kontroli i obrotu lekami.
To ważna zmiana przede wszystkim dla pacjentów, bo oznacza większe bezpieczeństwo. Obecnie często operowani są przez osoby bez odpowiednich kwalifikacji, z użyciem zanieczyszczonych leków, a to prowadzi w prostej linii do niebezpiecznych powikłań, w tym nawet martwicy tkanek.
- Jeżeli ktoś nie jest lekarzem, to nie będzie mógł sobie poradzić z takimi powikłaniami. To rozporządzenie było przez nas bardzo oczekiwane, bo często czy prokuratura, czy sanepid, czy inne organy, które mogą to kontrolować i nadzorować, twierdziły, że interpretacja ustawy jest dość otwarta. W tej chwili dostaliśmy w końcu zamknięty zakres procedur, które powinni wykonywać tylko lekarze - powiedział doktor Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej.
"Wreszcie mamy jakiś akt, który pozwala nam rozmawiać z prokuraturą"
Dodał, że aktywność prokuratury czy sanepidu włączała się w momencie, gdy stało się coś poważnego. - Tutaj mamy wreszcie jakiś akt, który pozwala nam rozmawiać z prokuraturą o zakresie odpowiedzialności osób, które nie są lekarzami - stwierdził.
- Nam nie zależy na tym, żeby lekarze stosowali masaże. Nam zależy na bezpieczeństwie pacjentów i tych zabiegów, które wymagają leczenia. Tam gdzie są stosowane wypełniacze, przerwanie ciągłości skóry, wykorzystanie leków. Jeżeli te leki, a już mamy takie przypadki, są kupowane z AliExpress czy Temu, to ciężko oczekiwać, że jest to odpowiedni lek w odpowiedniej dawce, a ten kto go stosuje ma świadomość, jak to robić - ocenił.
Źródło: Radio ZET
doktor Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET