Rolnicy jadą na Warszawę mimo zakazu. Policja pilnuje dróg dojazdowych

2 min. czytania
09.01.2026 09:39
Obserwuj nas na Google

Rolnicy ruszyli na Warszawę, by zaprotestować przeciwko unijnej umowie z krajami Mercosur. Mimo braku zgody stołecznego ratusza oraz siarczystego mrozu, manifestanci planują rozbić w centrum miasta "zielone miasteczko". Policja blokuje wjazdy do stolicy, a o losach protestu mogą przesądzić dzisiejsze spotkania rolników z premierem oraz prezydentem Karolem Nawrockim.

Protest rolników
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są powody protestu rolników jadących do Warszawy.
  • Dlaczego władze Warszawy nie wydały zgody na protest rolników.
  • Co planują rolnicy zrobić w stolicy mimo trudnych warunków pogodowych.
  • Jakie działania podejmuje policja w odpowiedzi na planowany protest rolników.

Protest rolników. Ruszyli na Warszawę

Rolnicy jadą na Warszawę, żeby protestować przeciwko umowie Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Zgodnie z planem w stolicy - mimo siarczystych mrozów - ma się pojawić nawet kilka tysięcy manifestantów, część z nich do Warszawy może jednak nie dotrzeć z uwagi na trudne warunki pogodowe. Na protest zgody nie wydały władze Warszawy, co jednak nie powstrzymuje rolników, którzy planują rozbić "zielone miasteczko". 

Planom protestujących przeszkodzić może policja, bo jak dowiedziało się Radio ZET, funkcjonariusze będą pilnować dróg wjazdowych do stolicy. - Na drogach wjazdowych stanęły znaki informujące o zakazie wjazdu ciągników. W ich okolicy pracują wzmożone siły policji - mówi asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.

- Osoby niestosujące się do obowiązującego zakazu muszą się liczyć z tym, że spotkają się z reakcją policjantów wydziału ruchu drogowego. Może zostać nałożony mandat za wykroczenie - powiedział Radiu ZET Kamil Sobótka. 

Nie dla Mercosur. Rolnicy zablokują Warszawę?

Rolnicy chcą też w piątek spotkać się z premierem i marszałkiem Sejmu, aby porozmawiać o wprowadzeniu przepisów, które mogłyby im pomóc bez względu na to, jaka decyzja zapadnie w UE. Spotkanie z rolnikami zapowiedział też prezydent Karol Nawrocki. 

Dopiero od skutków tego spotkania będzie zależeć to, czy rolnicy zablokują Warszawę i czy ten protest się przedłuży. - Ma być to protest długoterminowy, który ma wymusić widoczne ruchy rządu w temacie umowy z krajami Mercosur - mówi Radiu ZET jeden z rolników z Lubelszczyzny. 

Coraz głośniej mówi się jednak o przełożeniu długotrwałego protestu na luty z uwagi na skrajnie trudne warunki pogodowe. Piątkowy protest ma się rozpocząć o godzinie 11 przed Pałacem Kultury i Nauki. Manifestacja - jeśli dojdzie do skutku - spowoduje spore utrudnienia w stolicy.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET