Romanowski mógł "radykalnie zmienić wygląd". "Wie, jak prowadzone są działania"
- Marcin Romanowski zna metodykę postępowania organów ścigania, jeśli zdecydował się ukrywać, będzie to robił w sposób w miarę profesjonalny. Odnalezieniem powinny zająć się tzw. zespoły poszukiwań celowych - mówi nadinsp. policji w st. spoczynku, były wiceszef MSWiA Adam Rapacki. Ocenia też, że poseł PiS "mógł - i to bez konieczności wykonywania operacji plastycznej - radykalnie zmienić wygląd".
- Poszukiwania Marcina Romanowskiego powinny zostać potraktowane w sposób prestiżowy - ocenia nadinsp. policji w st. spoczynku, były wiceszef MSWiA Adam Rapacki
- - Romanowski może - i to bez konieczności wykonywania operacji plastycznej - radykalnie zmienić wygląd - mówi ekspert
- Były wiceszef MSWiA dodaje, że nie zdziwiłby się, gdyby krajem, w którym poszukał schronienia poseł, były Węgry, gdzie poprzedni obóz rządzący "miał dobre relacje z oligarchami"
Poszukiwania Marcina Romanowskiego. "Nie można kpić z wymiaru sprawiedliwości"
Zdaniem Rapackiego poszukiwania Marcina Romanowskiego powinny być potraktowane prestiżowo. - Nie można kpić z wymiaru sprawiedliwości - zaznaczył. - Jeżeli ktoś ma poczucie honoru, to powinien "stanąć w szranki", wystąpić przed sądem i bronić swojego dobrego imienia, a nie ukrywać się i kreować na osobę prześladowaną - stwierdził.
Ocenił jednocześnie, że poszukiwania posła Romanowskiego nie są prostą sprawą, gdyż ten, jako b. wiceszef resortu sprawiedliwości "zna metodykę postępowania organów ścigania i orientuje się, w jaki sposób prowadzone są działania policyjne". - Jeśli Romanowski będzie się ukrywać, to pewnie będzie to robił w sposób w miarę profesjonalny - stwierdził.
Marcin Romanowski na Węgrzech? "PiS miał dobre relacje z oligarchami"
Rapacki ocenia przy tym, że nie zdziwiłby się, gdyby krajem, w którym poszukał schronienia poseł, były Węgry, gdzie poprzedni obóz rządzący "miał dobre relacje z oligarchami", "ale to też jest do zbadania, prześledzenia i do poszukania".
- Nie ulega wątpliwości, że poszukiwaniami Romanowskiego powinny się zająć tzw. zespoły do działań celowych - mówi. Są to - jak wyjaśnia - specjalistyczne zespoły doświadczonych policjantów, którzy potrafią szukać przestępców "niebezpiecznych, ale też prestiżowych". - Czyli takich, które kpią sobie w ostentacyjny sposób z prawa albo zrobiły coś spektakularnego, ośmieszającego wymiar sprawiedliwości - dodaje.
Romanowski mógł "radykalnie zmienić wygląd"
W ocenie nadinspektora poszukiwany listem gończym Marcin Romanowski "mógł - i to bez konieczności wykonywania operacji plastycznej - radykalnie zmienić wygląd". Dodaje, że jest przekonany, że policjanci z zespołów poszukiwań celowych "wykazują się dużą skutecznością i wcześniej czy później znajdą pana Romanowskiego".
Zaznacza, że funkcjonariusze są specjalnie szkoleni i "wiedzą, jak po pewnych śladach, po kontaktach, po relacjach ze znajomymi, po współpracy ze źródłami informacji znaleźć osobę poszukiwaną". - Mają spore instrumentarium prawne, które pozwala na stosowanie różnych technik i to jest możliwe do zrobienia - podkreśla Rapacki.
Romanowski usłyszał 11 prokuratorskich zarzutów
Prokuratura Krajowa zarzuca Romanowski emu - posłowi klubu PiS, który jako polityk Solidarnej Polski (a następnie Suwerennej Polski) był w latach 2019-2023 wiceszefem MS nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości - popełnienie 11 przestępstw m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu. Przestępstwa te miały polegać m.in. "na wyznaczaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości".
Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty wobec Romanowskiego dotyczą również "przywłaszczenia powierzonego podejrzanemu mienia w postaci pieniędzy w łącznej kwocie ponad 107 milionów złotych oraz usiłowania przywłaszczenia pieniędzy w kwocie ponad 58 milionów złotych".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET