Romanowski znowu bryluje w mediach. "Nie ma co się spierać z pajacami"
Podejrzany o popełnienie 11 przestępstw, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, Marcin Romanowski z PiS mówił w programie "Graffiti" w Polsat News, że "nie zamierza rezygnować z mandatu poselskiego". - W Polsce mamy do czynienia z bezprawiem - przekonywał. Polityków rządzącej koalicji nazwał z kolei "pajacami", z którymi "nie ma co dyskutować".
- Marcin Romanowski powiedział w Polsat News, że "nie zamierza rezygnować z mandatu poselskiego"
- Polityk PiS przekonywał, że "są wyższe normy niż regulamin Sejmu", a on "z Budapesztu może zrobić więcej niż z Warszawy"
- Romanowski swoich przeciwników politycznych, którzy zarzucają mu "tchórzostwo" i "zdradę", nazwał "pajacami"
Romanowski: Nie zamierzam rezygnować z mandatu poselskiego
- Nie zamierzam rezygnować z mandatu poselskiego, dalej będę wykonywał swoje obowiązki. W Polsce mamy do czynienia z bezprawiem - mówił w programie "Graffiti" w Polsat News Marcin Romanowski. Ujawnił, że niedawno - w ramach swoich uprawnień - wystąpił z dwoma interpelacjami dotyczącymi spółek skarbu państwa, a także wymiaru sprawiedliwości.
Śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości trwa od lutego 2024 r. To postępowanie obejmujące kilkanaście wątków, m.in. w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości oraz urzędników resortu, którzy byli odpowiedzialni za pieniądze z funduszu. W przypadku Romanowskiego, który w latach 2019-2023 był wiceszefem MS nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura zarzuca mu popełnienie 11 przestępstw, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.
Romanowski twierdzi, że z "Budapesztu może zrobić więcej niż z Warszawy"
Romanowski odpowiadając na pytania o swoje zaangażowanie w obowiązki poselskie, mówił, że "są wyższe normy niż regulamin Sejmu", a on "z Budapesztu może zrobić więcej niż z Warszawy". - Obszarów do działania poselskiego jest znacznie więcej niż tylko podnoszenie ręki w Sejmie - tłumaczył.
Polityk PiS był także pytany o nieprzychylne komentarze pod jego adresem w związku z ucieczką na Węgry i zarzuty o "zdradę" i "tchórzostwo". - Nie ma co się spierać z pajacami - odpowiedział. Decyzję o wyjeździe tłumaczył "walką z bezprawiem reżimu Tuska".
Romanowski został także zapytany o sondaże, w których Polacy w większości negatywnie oceniają jego decyzję o opuszczeniu Polski. - Niespecjalnie kieruję się sondażami, ale i tak mam lepsze notowania niż rząd Tuska - odparł. - Każdy dzień tutaj utwierdza mnie w tym, że postąpiłem dobrze, bo mogę atakować i bronić praworządności - dodał.
Źródło: Radio ZET/ polsatnews.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET