Rosja odpowiedzialna za podpalenia w Warszawie i Wilnie? Tusk potwierdza
Litewska prokuratura ujawniła, że za ubiegłorocznymi podpaleniami sklepu IKEA w Wilnie oraz hali targowej w Warszawie stoją rosyjskie służby wywiadowcze GRU, co potwierdza obawy o ich działalność dywersyjną w Europie Środkowej. Premier Tusk skomentował doniesienia o rosyjskich podpalaczach na platformie X, podkreślając perfidię działań GRU i apelując do sojuszników o uwzględnienie tych informacji w negocjacjach międzynarodowych.
- Litewska prokuratura oświadczyła, że za podpaleniami w Wilnie i w Warszawie (Marywilska) stoją rosyjskie służby specjalne
- "Zgodnie z naszymi podejrzeniami" - napisał w poniedziałek premier Donald Tusk
- "Dobrze to wiedzieć przed negocjacjami" - dodał szef rządu
Litwa: Rosyjski wywiad wojskowy stoi za podpaleniami w Wilnie i Warszawie
Litewska prokuratura poinformowała wcześniej w poniedziałek, że za ubiegłorocznym podpaleniem sklepu sieci IKEA w Wilnie stoi rosyjski wywiad wojskowy. Według litewskich śledczych GRU stoi też za podpaleniem hali targowej w Polsce.
Tusk komentuje doniesienia z Litwy
"Litewska prokuratura oświadczyła, że za podpaleniami w Wilnie i w Warszawie (Marywilska) stoją rosyjskie służby specjalne. Zgodnie z naszymi podejrzeniami. Podobnie jak przy próbie podpalenia fabryki farb we Wrocławiu, Rosjanie wynajęli obywateli Ukrainy. Wyjątkowa perfidia" - napisał premier Tusk na platformie X, odnosząc się do tych informacji.
Niedługo potem premier opublikował kolejny wpis, tym razem anglojęzyczny, w którym zwrócił się do sojuszników. "Śledztwo litewskiej prokuratury potwierdziło nasze podejrzenia, że za podpalenia centrów handlowych w Wilnie i Warszawie odpowiedzialne są rosyjskie służby. Dobrze to wiedzieć przed negocjacjami. Taka jest natura tego państwa" - napisał szef rządu.
Pożary w Warszawie i Wilnie
Arturas Urbelis z Prokuratury Generalnej Litwy poinformował, że pożar sklepu sieci IKEA w Wilnie jest traktowany jako atak terrorystyczny, a sprawa jest kierowana do sądu. Dodał, że podpalenia sklepu dokonali 9 maja 2024 r. dwaj obywatele Ukrainy w wieku poniżej 20 lat. Jedna z osób w chwili popełnienia przestępstwa była nieletnia. Jeden z podpalaczy - według litewskiej prokuratury - ma być w rękach polskich organów ścigania.
14 maja 2024 r. spłonęła w Warszawie hala targowa przy Marywilskiej 44. Było tam około 1,4 tys. punktów usługowych wynajmowanych przez ponad 700 osób. Prokuratura prowadzi śledztwo. Pod koniec ub.r. zakończyły się oględziny pogorzeliska. W lutym br. wrocławski sąd skazał na 8 lat więzienia obywatela Ukrainy Serhija S. oskarżonego o przygotowywanie w Polsce dywersji na zlecenie rosyjskich służb - w styczniu 2024 roku miał on przyjąć zlecenie na podpalenie różnych obiektów we Wrocławiu.
Źródło: Radio ZET/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET