Rosjanie reagują na akt dywersji w Polsce. "Tory prowadzące na Ukrainę"
Rosyjskie agencje RIA Novosti i TASS opisują uszkodzenia torów w Polsce. W swoich publikacjach podkreślają, że chodzi o linię kolejową Warszawa–Dorohusk, prowadzącą do Ukrainy. Wspominają też o "przedmiocie przypominającym bombę" w rejonie zakładów Azoty. Polskie służby traktują zdarzenia jako możliwe akty dywersji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie uszkodzenia torów wykryto w rejonie Miki i Puław.
- Dlaczego Donald Tusk nazwał wydarzenia aktem dywersji.
- Co odkryto w pobliżu stacji Puławy Azoty.
- Na co PKP apeluje w kontekście ostatnich incydentów.
Uszkodzenia torów w rejonie Miki i Puław. Donald Tusk o "akcie dywersji"
W niedzielę maszynista zauważył uszkodzenie torów w pobliżu stacji PKP Mika w powiecie garwolińskim. "Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy" - napisał chwilę później na portalu X premier Donald Tusk.
Z kolei między przystankami Puławy Azoty i Puławy Chemia zatrzymał się pociąg osobowy relacji Świnoujście-Rzeszów, którym podróżowało 475 pasażerów. W jednym z wagonów wybite zostały szyby, a przyczyną miała być przecięta sieć trakcyjna.
W rejonie stacji Puławy Azoty patrol odkrył podejrzane urządzenia: metalową płytę przytwierdzoną do szyny oraz kilkadziesiąt metrów dalej smartfon z przewodami. Władze potwierdziły, że w miejscowości Mika doszło do aktu dywersji, a drugi incydent również jest bardzo prawdopodobny.
RIA Novosti o "przedmiocie przypominającym bombę" przy zakładach Azoty
Rosyjska agencja RIA Novosti dramatycznie opisuje zdarzenia z Polski. "Na torach kolejowych w Polsce znaleziono przedmiot przypominający bombę" - podaje w nagłówku. W treści dodaje: "Przedmiot przypominający urządzenie wybuchowe został znaleziony na torach kolejowych w pobliżu największego polskiego przedsiębiorstwa produkującego nawozy, Azoty". Autorzy tekstu wspominają również o smartfonie i metalowej płycie, które znaleziono w rejonie torów.
TASS: "Tusk stwierdził, że eksplozja uszkodziła tory prowadzące na Ukrainę"
O zdarzeniach pisze także państwowa agencja TASS. "Premier Polski Donald Tusk twierdzi, że tory na linii kolejowej prowadzącej na Ukrainę zostały uszkodzone w wyniku eksplozji, nazywając incydent aktem sabotażu" - informują Rosjanie.
Oba serwisy podkreślają, że chodzi o trasę Warszawa-Dorohusk, czyli główną linię kolejową wykorzystywaną do transportu w kierunku Ukrainy.
Ostrzeżenie PKP i apel o czujność
Polskie Koleje Państwowe przypomniały, że w ostatnich tygodniach doszło do kilku incydentów na torach. PKP apeluje o zwracanie uwagi na wszelkie odstępstwa od normy, szczególnie w rejonie infrastruktury kolejowej.
Eksperci zaznaczają, że informacje publikowane przez rosyjskie media państwowe mogą być elementem propagandy i nie zawsze odzwierciedlają stan faktyczny.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET