Nieoficjalnie. Oto co znaleziono przy torach po akcie dywersji. "Sprawcy chcieli być pewni"
Jak nieoficjalnie ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, w pobliżu uszkodzenia torów na trasie Warszawa–Lublin odkryto urządzenie do rejestracji obrazu oraz drugi ładunek wybuchowy, który nie eksplodował. Oficjalnie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński potwierdził jedynie, że kilkaset metrów od wyrwy w szynie znaleziono metalową obejmę zainstalowaną na torach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie znaleziska odkryto przy torach po akcie dywersji.
- Dlaczego znaleziono kamerę przy miejscu zdarzenia.
- Co wiadomo o elastycznym materiale wybuchowym ACE.
- Które incydenty na torach zgłaszano od 11 listopada.
Kamera i niewybuch przy torach. Ustalenia po akcie dywersji
Według informacji, do których dotarł Mariusz Gierszewski z Radia ZET, w miejscu zdarzenia znaleziono kamerę oraz drugi ładunek wybuchowy. - Kamera świadczyłaby o tym, że sprawcy chcieli udokumentować ewentualną katastrofę kolejową, a drugi ładunek o tym, że chcieli mieć pewność, że do niej dojdzie - przekazał Gierszewski.
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że polskie służby zakładają użycie elastycznego materiału wybuchowego ACE, charakteryzującego się niską wrażliwością na wstrząsy i łatwością cięcia. Pobrane próbki trafiły do laboratoriów w celu szczegółowych badań.
MSWiA potwierdza znalezisko. Kierwiński o metalowej obejmie
Oficjalnie głos w sprawie zabrał minister Marcin Kierwiński. Potwierdził, że kilkaset metrów od miejsca uszkodzenia torów znaleziono metalową obejmę, która była zainstalowana na torowisku. Na tym etapie resort nie ujawnia szczegółów ze względu na trwające czynności służb.
Seria incydentów na torach. Służby w gotowości od 11 listopada
Według informacji Radia ZET, służby PKP były postawione w stan gotowości od kilku dni. Od 11 listopada doszło do kilkunastu incydentów wokół torowisk, szczególnie na terenach wschodniej Polski. Zgłaszano m.in. obce osoby kręcące się w rejonie torów oraz próby wywoływania przez radiostacje dyżurnych ruchu przez nieznane osoby.
Źródło: Mariusz Gierszewski/Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET