Rośnie presja na polskiej granicy. Szef SG mówi, kto stoi za wzrostem agresji
Rośnie presja na granicy polsko-białoruskiej. Szef Straży Granicznej gen. dyw. Robert Bagan przekazał, że w tym roku odnotowano już ponad 23 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy. Towarzyszy im również agresja wobec funkcjonariuszy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak często imigranci próbują przekroczyć polsko-białoruską granicę.
- Co jest powodem wzmożonej agresji migrantów przy próbach przekroczenia granicy.
- Dlaczego nasila się presja na polsko-białoruskiej granicy.
Imigranci szturmują polską granicę
Próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej są coraz częstsze. Imigranci szturmują granicę naszego kraju, co często łączy się niestety z przemocą wobec strażników. Problem zauważyło już Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Jak mówi w rozmowie z Radiem ZET szef Straży Granicznej gen. dyw. Robert Bagan, w tym roku nielegalnych prób przekroczenia polskiej granicy było już ponad 23 tysiące, podczas gdy w całym ubiegłym roku odnotowano ich ponad 30 tysięcy.
Przy próbach sforsowania bariery lub przekraczania płynącej rzeki migranci często atakują funkcjonariuszy Straży Granicznej. - Cały czas spotykamy się z agresją ze strony migrantów. Oczywiście ta agresja jest inspirowana przez służby białoruskie. Jeżeli chodzi o granicę z Ukrainą, sytuacja jest stabilna – dodał gen. Bagan.
Marcin Kierwiński o rosnącej presji na granicy
W poniedziałek szef MSWiA Marcin Kierwiński również odniósł się do większej liczby prób nielegalnego przekroczenia granicy. Jego zdaniem, im granica polsko-litewska jest szczelniejsza, tym bardziej służby Alaksandara Łukaszenki zwiększają presję na odcinku granicy polsko-białoruskiej.
- Łukaszenka i służby rosyjskie, widząc, że powoli domykamy systemy przerzutu migrantów do Unii Europejskiej, dzięki kontrolom na granicy polsko-litewskiej i polsko-niemieckiej, wracają do tego pierwotnego szlaku - powiedział Kierwiński.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET