Rosyjskie drony i syreny alarmowe. Polacy w sondażu ocenili nowy pomysł MSWiA
Z badania IBRiS przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej” wynika, że niemal 59 proc. Polaków jest skłonna zgodzić się na włączenie syren alarmowych w przypadku, gdy rosyjskie drony lub rakiety będą zmierzały w kierunku polskiej granicy, a jeszcze jej nie przekroczą. Im dalej na wschód, tym poparcie dla tego pomysłu rośnie.
Rosyjskie drony i syreny alarmowe. Większość Polaków popiera wcześniejsze włączanie alarmów
W piątkowym wydaniu gazeta przypomina, że resort spraw wewnętrznych zakłada, iż w momencie, gdy rosyjskie drony lub rakiety będą zmierzały w kierunku polskiej granicy, a jeszcze jej nie przekroczą, będzie można uruchomić syreny alarmowe ostrzegające ludność cywilną przed uderzeniem z powietrza. To jedno z wielu rozwiązań, nad którymi pracuje MSWiA, po tym, gdy rosyjska rakieta 30 lipca uderzyła w terytorium Polski w miejscowości Tarnawa-Kolonia.
Pracownia badawcza IBRiS zapytała na zlecenie „Rz”, czy we wschodniej Polsce powinny być uruchamiane syreny alarmowe nawet wtedy, gdy rosyjskie rakiety lub drony znajdują się jeszcze nad terenem Ukrainy. Takie działanie akceptuje 58,7 proc. pytanych, nie zgadza się zaś 27,2 proc., a nie ma zdania 14,1 proc. Według gazety, widoczna jest większa akceptacja dla takich działań służb wśród mieszkańców województw wschodniej Polski (Podkarpacie, Lubelszczyzna, Podlasie). Włączenie sygnałów alarmowych o możliwym ataku jest skłonne zaakceptować 71 proc. badanych z tego regionu Polski, nie zgadza się zaś 21 proc., a nie ma zdania – 8 proc. mieszkańców.
W sobotę ogólnopolski trening reagowania. Będzie można poznać sygnały alarmowe
W sobotę w całej Polsce MSWiA organizuje trening reagowania. Będzie można poznać sygnały alarmowe, dowiedzieć się, gdzie są miejsca schronienia, a także jak skompletować plecak ewakuacyjny.
Badanie IBRIS przeprowadzone zostało metodą CATI w dniach 21-22 sierpnia na próbie 1067 osób.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET