Pożar w zakładzie utylizacji opon. Kłęby dymu widać z daleka
Wielki pożar na terenie zakładu zajmującego się utylizacją opon w miejscowości Rożental niedaleko Tczewa (woj. pomorskie). Ogień objął teren o powierzchni ponad 600 metrów kwadratowych. Na miejscu pracują zastępy straży pożarnej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podejmuje straż pożarna w Rożentalu w czasie pożaru.
- Co spowodowało wybuch pożaru w zakładzie utylizacji opon.
- Które elementy zakładu najbardziej ucierpiały w wyniku pożaru.
- Dlaczego zadymienie stanowi problem podczas akcji gaśniczej.
Rożental. Pożar w zakładzie utylizacji opon. Co mówią strażacy?
Strażacy walczą z pożarem, który wybuchł w piątek po południu w zakładzie zajmującym się utylizacją opon w Rożentalu niedaleko Tczewa (woj. pomorskie). Ogień objął teren o powierzchni ponad 600 metrów kwadratowych. Na miejscu pracują zastępy straży pożarnej. Na ten moment nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali przed godz. 17. Według wstępnych ustaleń ogień objął maszynę do rozdrabniania opon i jedną z pryzm granulatu gumowego.
- Nie możemy powiedzieć, że pożar został opanowany. Trwają działania gaśnicze, wszystko zależy od tego, kiedy uda nam się odciąć tę pryzmę ciężkimi maszynami. Na chwilę obecną nie ma bezpośredniego oddziaływania na budynki mieszkalne - relacjonował w rozmowie z Radiem ZET prowadzący akcję kpt Michał Myrda z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie. Problemem jest duże zadymienie, ale to głównie kłopot dla strażaków walczących z żywiołem na miejscu niż dla osób postronnych.
- Sytuacja jest dynamiczna i niebezpieczna ze względu na charakter składowanego materiału oraz intensywność spalania. Czarne, gęste kłęby dymu widoczne są z daleka. - Skupiamy się na opanowaniu pożaru, aby nie dopuścić do jego rozprzestrzeniania. Na tym etapie trudno określić, jak długo potrwa jeszcze akcja - powiedział z kolei, cytowany przez PAP, mł. asp. Dawid Westrych, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku.
Źródło: Radio ZET/PAP/Tomasz Kubat
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET