`

RPO walczy w imieniu kierowców. Płacą przez błąd urządzenia

2 min. czytania
12.05.2025 15:43
Obserwuj nas na Google

Rzecznik Praw Obywatelskich domaga się zmian w przepisach, dotyczących przekraczania prędkości. Zdaniem RPO konieczne jest uwzględnienie błędów pomiarowych. To dlatego, że przepisy w obecnym kształcie pozwalają nakładać mandat nawet wtedy, gdy kierujący pojazdem wcale prędkości nie przekroczył.

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakich zmian domaga się Rzecznik Praw Obywatelskich.
  • Dlaczego przepisy w obecnym kształcie działają na niekorzyść kierowców.
  • Jak do propozycji ustosunkowuje się MSWiA.
Nie przegap

Rzecznik Praw Obywatelskich walczy z absurdalnymi przepisami

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierujący autem mogą dostać mandat już za przekroczenie prędkości o 1 km/h. Kodeks drogowy przewiduje w takiej sytuacji mandat w wysokości 50 zł i 1 punkt karny. Okazuje się jednak, że część kierowców może taki mandat dostać całkiem nie słusznie, na co zwraca uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich. Wszystko przez błędy pomiarowe, które nie są uwzględnianie w prawie. Marcin Wiącek kolejny raz zwrócił się w tej sprawie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jego zastrzeżenia budzi karalność przekroczenia dopuszczalnej prędkości na drodze w przedziale od 1 do 10 km/h. RPO domaga się od MSWiA uwzględniania błędu pomiarowego w zakresie do 3 km/h. Postuluje, by zrobić to na przykład przez przesunięcie granicy odpowiedzialności wykroczeniowej za przekroczenie prędkości z zakresu 1-10 km/h do 4-10 km/h. W ocenie Rzecznika, to odpowiadałoby rzeczywistemu marginesowi błędu pomiarowego w warunkach nielaboratoryjnych. Tak skonstruowane przepisy sprawiają, że kierowcy, który nie zgodzi się na przyjęcie mandatu, pozostaje tylko droga prawna.

Quiz: Trudny quiz o znakach drogowych. Tylko prawdziwe asy dróg zgarną 15/15

---
1/15 Ten znak oznacza, że:

— Problem dotyczy niedostrzeżonego problemu błędu pomiaru, tzw. "marginesu tolerancji błędu", czy też "marginesu technicznego". W takich sytuacjach obwiniony może wyłącznie odmówić przyjęcia mandatu. Jedynie bowiem przed sądem w drodze postępowania dowodowego może próbować dowieść błędu pomiaru — wskazuje Marcin Wiącek w komunikacie przytaczanym przez portalsamrzadowy.pl.

MSWiA nie widzi problemu

RPO w ww. sprawie już wcześniej zwracał się do MSWiA. Niestety, w 2023 roku ówczesny wiceminister resortu, Maciej Wąsik, stwierdził, że ze względu na statystyki, które wskazują na spadek liczby wypadków, działania legislacyjne m.in. w odniesieniu do przekraczania dopuszczalnych prędkości jazdy przez kierujących pojazdami są słuszne. W związku z odmową Marcin Wiącek ponownie zwrócił się do MSWiA, ale zmiany w taryfikatorze mandatów oraz w rozporządzeniu w sprawie ewidencji kierujących pojazdami nie zostały, pomimo zapowiedzi, wdrożone w 2025 roku.

Źródło: Radio ZET/portalsamorzadowy.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET