`

Sąd podjął decyzję ws. ekstradycji rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina

1 min. czytania
18.03.2026 13:01
Obserwuj nas na Google

Sąd w Warszawie zdecydował, że rosyjski archeolog Aleksander Butiagin może być wydany Ukrainie. Obrońcy naukowca zapowiadają zażalenie. Ostateczną decyzję podejmie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Rosyjski archeolog
fot. WOJTEK RADWANSKI/AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są zarzuty wobec Aleksandra Butiagina.
  • Dlaczego sąd w Warszawie zgodził się na ekstradycję Butiagina.
  • Co grozi Butiaginowi w Ukrainie.
  • Jak Kreml zareagował na zatrzymanie Butiagina przez ABW.

Sąd w Warszawie zdecydował ws. Aleksanda Butiagina

W środę rano w warszawskim sądzie rozpoczęło sie posiedzenie w sprawie ekstradycji rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina. Naukowiec podjerzany jest o prowadzenie prac archeologicznych na Krymie bez zezwolenia i niszczenie dziedzictwa kulturowego. 

Przed godziną 13:00 sąd zdecydował, że Aleksander Butiagin może być wydany Ukrainie. Obrońcy Rosjanina zapowiadają, że złożą zażalenie. Ostateczne decyzja będzie należała do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. 

Butaginowi grozi 5 lat więzienia. Nie przyznaje się do winy

Było to drugie podejście sądu do tej sprawy - poprzednio obrońcy Rosjanina złożyli wniosek o wyłączenie sędziego, zarzucając mu stronniczość. Ten wniosek został odrzucony. Butaginowi w Ukrainie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. 

Rosjanin nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że prace archeologiczne prowadzi na Krymie od dziesięcioleci, a po zajęciu tego terenu przez Rosję nie występował już do Kijowa o zgodę na ich kontynuowanie. 

Aleksander Butagin został zatrzymany przez ABW w Warszawie na początku grudnia. Kreml zażądał wówczas jego natychmiastowego uwolnienia i nazwał całą sprawę "polityczną farsą". 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET