`

Sąd zdecydował ws. żołnierza, który strzelał do ludzi na granicy. Karol S. zabrał głos

2 min. czytania
27.05.2026 16:33
Obserwuj nas na Google

Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił w środę Karola S. oskarżonego o przekroczenie uprawnień. W marcu 2024 r. oddał on 12 strzałów przy granicy z Białorusią, gdzie byli migranci i inni funkcjonariusze. Od początku 25-latek nie przyznawał się do winy.

Karol S. w sądzie. Straż Graniczna
fot. Marcin Pawlukiewicz/REPORTER, X/Mateusz Kasiak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty postawiono żołnierzowi Karolowi S.
  • Dlaczego Wojskowy Sąd Garnizonowy uniewinnił Karola S.
  • Co powiedział Karol S. na temat swojej sytuacji po procesie.
  • O co 25-latek zaapelował do polityków.

Jest decyzja sądu ws. żołnierza, który strzelał do migrantów przy granicy

Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił Karola S. od zarzutu przekroczenia uprawnień i narażenia osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. - W zachowaniu szeregowego sąd nie stwierdza żadnych znamion żadnego czynu zawartego w Kodeksie karnym - uzasadnił sędzia Radosław Hunek.

Zaznaczył także, że jednym z podstawowych zadań żołnierza jest obrona nienaruszalności granic. Zwrócił uwagę, że do agresji ze strony osób nielegalnie przekraczających granicę dochodziło wówczas często, a miesiąc później od tego zdarzenia (w tym samym miejscu) zginął żołnierz ugodzony nożem.

Czego dotyczyły zarzuty wobec Karola S.?

Prokuratura Okręgowa w Warszawie ustaliła, że w marcu 2024 r. na granicy z Białorusią w okolicach Dubicz Cerkiewnych (woj. podlaskie) Karol S. oddał 12 strzałów z broni służbowej wzdłuż drogi granicznej w kierunku grupy osób złożonej z 10 migrantów, dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej i dwóch żołnierzy.

Oskarżony pełnił wówczas służbę w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej (Batalion Zmechanizowany w Białej Podlaskiej). W trakcie śledztwa i podczas procesu w sądzie nie przyznał się do zarzutów.

Redakcja poleca

Wyjaśniał, że do migrantów krzyknął: „Wojsko Polskie, stój!”, następnie: „Wojsko Polskie, stój, bo strzelam!”, po czym oddał strzały - w jego ocenie - w kierunku bezpiecznym, tj. pod lekkim kątem w powietrze, aby zaalarmować sąsiednie posterunki. Wskazał, że były to strzały alarmowe i ostrzegawcze.

Karol S. zaapelował do polityków. „To nie jest ich sprawa”

25-latek przyznaje, że teraz czuje ulgę, bo przez proces wiele stracił. - Finalnie dość dużo [straciłem], finansowo również. Na szczęście miałem ludzi, którzy mnie wspierali - mówi Radiu ZET oskarżony.

Mężczyzna zaapelował do polityków, aby nie budowali na jego wyroku medialnego wizerunku. - Pamiętam hipokrytę pana Wiplera z Konfederacji, który po posiedzeniu BBN w czerwcu 2024 r. wygadywał na mój temat oszczerstwa - mówi Radiu ZET.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET