Samozwańczy archeolog odkopał skarb sprzed 3 tys. lat. "To jest majstersztyk"
W Muzeum Narodowym w Szczecinie zaprezentowano skarb z Gryfina. Odkryte przedmioty, w tym unikatowa zapinka i siekierka, datowane na późną epokę brązu, są badane pod kątem historycznej wartości. Poszukiwany jest znalazca, który działał nielegalnie.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
- W Muzeum Narodowym w Szczecinie zaprezentowano skarb z okolic Gryfina. Wśród zabytków są m.in. fragmenty broni i naszyjniki
- Kustosz Działu Archeologii podkreśla, że odkrycie ma ogromną wartość naukową. Pochodzenie przedmiotów można powiązać z rejonem alpejskim w Europie
- Skarb został podrzucony przed siedzibą lokalnego stowarzyszenia historycznego. Policja nadal poszukuje osoby odpowiedzialnej za nielegalne znalezisko
Skarb z Gryfina pokazany w Szczecinie. Unikalne znalezisko archeologiczne
W Muzeum Narodowym w Szczecinie zaprezentowano skarb z okolic Gryfina. Odkrycie obejmuje różnorodne artefakty, takie jak ozdoby ciała, elementy dekoracyjne uprzęży końskiej, broń oraz narzędzia. Kustosz Działu Archeologii Muzeum Narodowego w Szczecinie Dorota Kozłowska podkreśla, że znalezisko ma ogromną wartość naukową. - Skarb liczy 66 przedmiotów, a biorąc pod uwagę rozkawałkowane fragmenty, to naliczyłam 85 elementów – wyjaśnia. Unikalna siekierka znaleziona w zbiorze prawdopodobnie przywędrowała z południo-zachodnich rejonów Europy Środkowej. Mogła pochodzić z alpejskiego rejonu kontynentu. - W tulejce tej siekierki zachowały się resztki drewniane i dzięki temu możemy po prostu wysłać próbkę tego drewienka i sprawdzić datowanie metodą węgla radioaktywnego. Poza tym można będzie określić, z jakiego drewna to znalezisko zostało zrobione. To kolejne ważne informacje dla nas – cieszy się kustosz.
Przedmioty są unikatowe w skali kraju. - To zapinka zbudowana z kolistych obręczy. W te obręcze wmontowane są niewielkie kopułki wykonane z bardzo cienkiej, precyzyjnie zrobionej blaszki, ciekawie zdobionej. To jest majstersztyk, jeżeli chodzi o sprawy techniczne – ocenia Kozłowska. - Zawsze podkreślam, że należy chylić czoła przed tymi ludźmi sprzed 3 tys. lat, którzy nie dysponując komputerami czy precyzyjnymi narzędziami potrafili zrobić tak wspaniałą rzecz – dodaje. Skład i formy znalezionych przedmiotów mogą świadczyć o tym, że skarb został zgromadzony w późnym okresie epoki brązu (ok. 950–780/740 przed Chr.).
Poszukiwania znalazcy i potencjalne konsekwencje
Przedmioty znajdowały się we wkopanym w ziemię naczyniu glinianym, którego nie udało się do tej pory odnaleźć. Znalezisko nieznane osoby podrzuciły przed siedzibą stowarzyszenia zajmującego się historią ziemi gryfińskiej. Z kolei zdjęcia skarbu, poprzez osoby anonimowe, przesłano do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Szczecinie, który powiadomił Komendę Wojewódzką Policji. - Na tym etapie jest to tak naprawdę nagromadzenie zabytkowych przedmiotów, ciekawych, aczkolwiek pozbawionych całkowicie kontekstu. Mamy skarb, natomiast nie wiemy, kiedy znalazł się w ziemi i czy jest tego więcej – przekazuje nadkomisarz dr Marek Łuczak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Znalezisko znajduje się obecnie w Muzeum Narodowym w Szczecinie - Muzeum Tradycji Regionalnych przy ul. Staromłyńskiej 27, gdzie przechodzi szczegółowe badania. Choć znaleziono wiele przedmiotów, brak obecności glinianego naczynia może oznaczać, że przy odkryciu skarbu doszło do uszkodzenia reliktu. - Kiedy sprawcy dobrali się do samego naczynia, zaczęli odłamywać poszczególne elementy, żeby móc wyciągnąć elementy metalowe. Prawdopodobnie nie umieli ich wyjąć, więc rozwalili całe naczynie aż do samego dołu. Jeśli to była urna popielnicowa, to nie wiemy, czy znajdowały się tam prochy, bowiem nie ma dostępu do tego naczynia – wyjaśnia policjant.
Policja nadal poszukuje osoby odpowiedzialnej za odkrycie. Znalezisko zostało pozyskane w wyniku nielegalnych poszukiwań. To przestępstwo z art. 109c Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Za takie działania grożą surowe kary, w tym więzienie do 8 lat za zniszczenie stanowiska archeologicznego.
Źródło: Radio ZET/PAP