`

Seksizm i przemoc słowna w ochronie zdrowia. Co 7 medyk ma myśli samobójcze

3 min. czytania
15.01.2025 11:03
Obserwuj nas na Google

Właśnie ukazały się wyniki badań przeprowadzonych przez organizację Polki w Medycynie. Raport wskazuje, że co siódmy medyk w Polsce miał myśli samobójcze. Blisko połowa zmaga się z poczuciem braku wartości. To nie koniec porażających wniosków.

Ponad połowa medyków w Polsce korzystała z pomocy psychiatry
fot. EastNews/Tadeusz Koniarz
  • Co siódmy medyk w Polsce miał myśli samobójcze, a blisko połowa poczucie braku wartości.
  • Raportu Fundacji Polki w Medycynie wskazuje, że powszechne w systemie ochrony zdrowia są seksizm i przemoc słowna. To nie koniec problemów medyków.
  • Jak podkreśla Fundacja, zapominamy, że ci, którzy niosą pomoc pacjentom, sami potrzebują wsparcia.

Jak wygląda rzeczywistość osób, które każdego dnia ratują życie innych?

Fundacja Polki w Medycynie (PwM) przeprowadziła badanie, którego celem było określenie ogólnego stanu zdrowia psychicznego osób wykonujących zawody medyczne oraz studentów i studentek kierunków medycznych. Posłużyła się w tym celu m.in. kwestionariuszem SRQ-20, stworzonym przez Światową Organizację Zdrowia narzędziem pozwalającym na holistyczną ocenę stanu psychicznego, bez szczególnego nacisku na konkretne zaburzenia. Wyniki badania są zatrważające. Ponad 74 proc. respondentów przyznaje, że są smutni i nieszczęśliwi. Wśród pracowników ochrony zdrowia powszechne są:

  • problemy ze snem (co wskazało 60 proc. badanych),
  • myśli samobójcze
  • uczucie bezwartościowości

W ochronie zdrowia na porządku dziennym jest przemoc słowna, seksizm, infantylizacja, brak równowagi między czasem wolnym a pracą. Prawie połowa medyków już podczas studiów doświadczyła niewłaściwego traktowania. Ciągłego stresu nie wynagradza również pensja – 40 proc. badanych odczuwa niepokój związany ze swoją sytuacją finansową.

Zaburzenia psychiczne wśród medyków są stygmatyzowane

Koordynatorka badania i członkini fundacji PwM, lekarka Jagoda Hofman-Hutna, oceniła w rozmowie z PAP, że obraz, który wyłania się z badania, jest bardzo niepokojący, choć trudno uznać, aby był zaskoczeniem.

– Zarówno samo zainteresowanie badaniem, jak i jego wyniki, wskazują wyraźnie, że problem jest realny i zdrowie psychiczne w polskiej ochronie zdrowia nie ma się najlepiej. Wymaga to bezpośrednich, systemowych działań, a przede wszystkim walki ze stygmatyzacją chorób i zaburzeń psychicznych w środowisku medycznym – powiedziała Hofman-Hutna.

Autorzy raportu zauważyli korelację pomiędzy stanem zdrowia psychicznego a poziomem rozwoju zawodowego. Średnio to osoby pracujące w zawodzie bez specjalizacji lub będące w jej trakcie, czyli znajdujące się na początku drogi zawodowej, po uzupełnieniu kwestionariusza SQR-20 uzyskały najwyższe wyniki - powyżej 10 pkt. (co wskazuje na cierpienie psychiczne i powinno skłonić do konsultacji ze specjalistą).

– Muszą zmierzyć się z ciężarem odpowiedzialności za zdrowie i życie człowieka, z presją czasu, uczuciem bezradności, nowymi obowiązkami oraz często wysokimi wymaganiami. Jednocześnie wymaga się od nich, i one same od siebie wymagają, systematycznego zdobywania wiedzy, dokładności, sprawnego podejmowania decyzji, najchętniej w sposób bezbłędny – wyjaśniła w raporcie rezydentka psychiatrii i interwentka kryzysowa Julia Pankiewicz.

Ponad połowa medyków i medyczek (56,3 proc.) przyznała, że korzystała z pomocy psychiatry i psychoterapeuty. Głównie po to, by wdrożyć farmakoterapię.

– Jako osoby szkolone do pomagania innym zapominamy, że w sytuacji kryzysu sami możemy i powinniśmy prosić o pomoc –  podkreśliła Julia Pankiewicz.

Jak zaznaczyła prezeska fundacji PwM, onkolożka Małgorzata Osmola, od medyków już od początku drogi zawodowej wymaga się bycia ze stali.

– Studenci muszą mieć 100 proc. obecności na zajęciach, nie mogą sobie pozwolić nawet na chorobę. Podobnie lekarze i lekarki, jak i inni medycy, chodzimy chorzy do pracy, nie mówiąc już o tym, że nie możemy nawet wziąć porządnego urlopu, bo nie ma nas kto zastąpić – skomentowała w rozmowie z PAP.

W badaniu wzięły udział 2164 osoby (w tym 1436 pracowników medycznych, 547 studentów i 181 osób, które pracowały i studiowały równocześnie). 90 proc. respondentów to kobiety.

Przypominamy: każda osoba wymagająca wsparcia może skorzystać siedem dni w tygodniu z całodobowego telefonu 800-70-22-22 w Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET