Seniorka straciła oszczędności życia. Oszukały ją dwie nastolatki
Mieszkanka Warszawy była przekonana, że kobieta, która podawała się za policjantkę, chce jej pomóc. Następnego dnia zorientowała się, że z jej konta bankowego zniknęło 50 tys. złotych. Policjanci z Ursynowa ostrzegają, by nie ufać nieznajomym, nawet jeśli robią na nas dobre wrażenie i wydają się sympatyczni. Co dokładnie stało się w Warszawie?
Grupą, którą oszuści wyjątkowo często wykorzystują, są seniorzy. Policja już niejednokrotnie apelowała do starszych osób, by te wykazywały się rozwagą w kontaktach z nieznajomymi. Naciągacze często podają się za przedstawicieli służby zdrowia, urzędników, bankierów, funkcjonariuszy państwowych. Wymyślają coraz to nowe sposoby wyłudzenia pieniędzy.
Straciła oszczędności życia. Wszystko przez nadmierne zaufanie
O tym, że ufność nie zawsze popłaca, przekonała się pewna seniorka z Warszawy. Kobieta późnym wieczorem otrzymała telefon. Usłyszała, że pieniądze, które znajdują się na jej koncie bankowym, nie są bezpieczne. Rzekomy konsultant polecił kobiecie jak najszybsze wybranie oszczędności, a następnie przekazanie ich policji. To – zgodnie z instrukcją, którą usłyszała staruszka – miało zabezpieczyć jej środki przed oszustami. Seniorka wpadła w pułapkę.
"Przekonana o konieczności podjęcia współpracy z organami ścigania, kobieta wykonywała wszystkie kroki, które zlecili jej oszuści. Problem pojawił się, gdy z uwagi na późną porę nie mogła wypłacić gotówki z banku. Wtedy podający się za policjanta mężczyzna kazał jej podać PIN do karty bankomatowej, którą następnie miała przekazać wyznaczonej do tego policjantce” – w rozmowie z mediami wyjaśniła Marta Haberska, starszy aspirant z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Zobacz również: Seniorka przechytrzyła oszusta. Wystarczyło jedno pytanie kontrolne
Seniorka przekazała kopertę z kartą płatniczą młodej kobiecie, która wzbudziła w niej zaufanie. Nie spodziewała się, że dziewczyna jedynie podaje się za funkcjonariuszkę policji. Następnego dnia staruszka sprawdziła konto bankowe. Wówczas okazało się, że zniknęło z niego 50 tys. złotych. Warszawianka zgłosiła sprawę na policję.
Nastolatki zostały zatrzymane. „Jedna z nich była poszukiwana”
Policjanci z Ursynowa szybko zajęli się sprawą. Funkcjonariuszom udało się ustalić, kto oszukał seniorkę. Miały być to dwie nastolatki. Policjanci zatrzymali młode kobiety. „Jak się okazało, jedna z nich była poszukiwana” – zaznaczyła Marta Haberska. „Uciekła z młodzieżowego ośrodka wychowawczego. Obie posiadały przy sobie kilka telefonów oraz sporą sumę pieniędzy" – dodała. 14- i 15-latka zostały przekazane w ręce funkcjonariuszy z Wydziału ds. Nieletnich i Patologii.
W związku z zaistniałą sytuacją policjanci po raz kolejny wystosowali apel to seniorów. Podkreślili, że podawanie nieznajomym poufnych danych – a więc między innymi haseł do kont w banku, numeru ubezpieczenia społecznego, czyli numeru PESEL – zazwyczaj źle się kończy.
Źródło: Radio ZET/TVN Warszawa/Warszawa Nasze Miasto
- Emerytka straciła 40 tysięcy w kilka minut. Wszystko przez internetową "opiekunkę"
- Bank Pekao ostrzega klientów. Nie daj się oszukać
- Kara od NFZ dla 86-letniej lekarki. Aż 56 tys. zł za zapisywanie darmowych leków
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET