Siostra Grzegorza Brauna przerwała milczenie. "Nie wybaczam bratu"
Monika Braun, siostra europosła Grzegorza Brauna, opowiedziała o swoich relacjach z rodziną. W programie "Czarno na Białym" w TVN24 przyznała, że od lat nie ma kontaktu z bratem i że w najbliższym otoczeniu uchodzi za "czarną owcę".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Monika Braun postrzega swoje dzieciństwo z Grzegorzem Braunem.
- Dlaczego Monika Braun jest uważana za "czarną owcę" w swojej rodzinie.
- Co zadecydowało o braku kontaktu Moniki Braun z bratem.
- Dlaczego Monika Braun nie wybaczyła agresywnych zachowań bratu.
Monika Braun o dzieciństwie Grzegorza Brauna
W rozmowie na antenie TVN24 siostra polityka stwierdziła, że w dzieciństwie byli raczej "rodzeństwem osobnym". Grzegorz Braun miał być w rodzinie stawiany za wzór "bezgranicznie grzecznego chłopca", podczas gdy ona sama była postrzegana jako "niegrzeczna dziewczynka".
"Czarna owca" w rodzinie Brauna
Monika Braun mówiła, że w rodzinie do dziś traktowana jest jako outsiderka – osoba "niereligijna, przyjaźniąca się z Żydami i gejami". – Byłam i jestem czarną owcą – zaznaczyła. Podkreśliła również, że zarówno ona, jak i jej brat mieli w dzieciństwie dużą swobodę w wyrażaniu opinii, także w rozmowach z dorosłymi.
"Nie wybaczam bratu". Siostra Brauna przerywa milczenie
Siostra europosła zaznaczyła, że nie wybaczyła mu agresywnych zachowań. – Moi rodzice nie wykorzystywali swojego światopoglądu, aby tłuc kogoś pałką po głowie albo chwytać za gaśnicę i gasić mu jego świeczki. Nigdy u moich rodziców się to nie przekształciło w agresję – mówiła.
Monika Braun przyznała, że od wielu lat nie utrzymuje kontaktu z bratem. – Myślenie w rodzinie Braunów, szczególnie u starszych jej przedstawicieli, jest takie, że to monolit w każdym wymiarze: światopoglądowo, religijnie, relacyjnie. Ja jestem od tego bardzo daleko – podkreśliła.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET