Skandal w szpitalu w Łodzi. Pielęgniarki usłyszały zarzuty. "Zostały zatrzymane"
Jak podaje TVN24, kompletnie pijane pielęgniarki z oddziału kardiologii szpitala Kopernika w Łodzi zatrzymała policja. Służby wezwał zaniepokojony zachowaniem kobiet pacjent. Pielęgniarki usłyszały już zarzuty.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty usłyszały pijane pielęgniarki w Łodzi.
- Ile promili alkoholu wykazało badanie pielęgniarek.
- Co grozi pielęgniarkom za narażenie pacjentów na niebezpieczeństwo.
Łódź. Pijane pielęgniarki usłyszały zarzuty
Do zdarzenia doszło w Wielką Sobotę. Z informacji przekazywanych przez TVN24 wynika, że pacjent oddziału kardiologii szpitala Kopernika w Łodzi wezwał policję. Był zaniepokojony głośnym zachowaniem pielęgniarek. Mężczyzna miał przekazać policjantom, że prawdopodobnie są pijane. Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu, niemal od razu wyczuli woń alkoholu.
U 51-latki i 53-latki przeprowadzono badanie, które wykazało kolejno 2,1 oraz 2,5 promila alkoholu we krwi. - Obie kobiety zostały zatrzymane i osadzone w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Dalsze czynności prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna - przekazała aspirant Kamila Sowińska z KMP w Łodzi, cytowana przez TVN24.
Do sprawy odniósł się również rzecznik prokuratury okręgowej w Łodzi prokurator Paweł Jasiak. - Kobiety po wytrzeźwieniu usłyszały zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osób pozostających pod ich opieką - poinformował. Grozi im od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Na razie sam szpital nie odniósł się do tej sprawy. Oficjalne stanowisko ma pojawić się po konsultacji z dyrekcją placówki.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET