`

Skandaliczne odkrycie w Toruniu. Urzędnicy podjęli decyzję. "W najbliższych dniach"

2 min. czytania
14.05.2024 10:09
Obserwuj nas na Google

Umowa dzierżawy Zamku Dybowskiego w Toruniu zostanie wypowiedziana. To efekt zdewastowania ruin obiektu z XV wieku. Na zabytkowych murach w wielu miejscach pojawiło się graffiti. Dzierżawca tego terenu miał zadbać o jego zabezpieczenie, jednak z umowy się nie wywiązał. Nie jest to jednak jedyne uchybienie, jakiego dopatrzyli się urzędnicy.

Zamek Dybowski w Toruniu
fot. PAP/Tomasz Więcławski

Zamek Dybowski w Toruniu zdewastowany. Miasto wypowie umowę dzierżawcy

Zniszczenia na zamku w Toruniu odkrył w niedzielę jeden z miejskich przewodników, Ryszard Urbański. - Byłem na tym zamku wiele razy, ale teraz skala tych dewastacji jest naprawdę ogromna. Dostrzegłem część napisów z drugiego brzegu rzeki. Myślałem, że może już coś tam robi nowy dzierżawca, że może to są jakieś tablice informacyjne. Poszedłem więc na drugą stronę rzeki przez most i sprawdziłem. Wtedy serce mi pękło. Przecież to jest skandal, w jakim stanie jest ten zabytek. Tak nie może być. Wygląda na to, że nikt nie jest w stanie tego upilnować, a wisząca na jednej z bram tabliczka o nadzorze jednej z firm ochroniarskich nie jest już raczej aktualna - mówił przewodnik w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Jeszcze w niedzielę toruński magistrat zapowiedział zajęcie się sprawą i zawiadomienie odpowiednich służb, które ustalą sprawców zdewastowania murów Zamku Dybowskiego. Na początku roku Urząd Miasta Torunia podał informację o nowym, kolejnym już dzierżawcy ruin zamku i terenu przyległego. Umowa miała zostać zawarta w czerwcu 2022 roku do czerwca 2040 roku. W poniedziałek wieczorem dowiedzieliśmy się, że umowa ta zostanie rozwiązana.

Redakcja poleca

- W najbliższych dniach wypowiemy tę umowę. Dzierżawca nie wywiązywał się z zapisów. Wiemy już na pewno, że miejsce nie jest należycie zabezpieczone, a także nie są organizowane imprezy o charakterze kulturalno-historycznym, do których był zobowiązany. Wydział Gospodarki Nieruchomościami zajmuje się sprawą i wypowie umowę - przekazała PAP Malwina Jeżewska, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Torunia.

Rzeczniczka potwierdziła, że dzierżawca nie wywiązuje się także z innych zobowiązań przyjętych na siebie w umowie, a szczegóły będzie można ewentualnie przedstawić po konsultacji z działem prawnym. Były w niej zapisy, że dzierżawca zobowiązany jest do zagospodarowania terenu Zamku Dybowskiego przy zachowaniu oryginalnej substancji zabytkowej zamku w formie trwałej ruiny dla potrzeb prowadzenia działalności kulturalno-gospodarczej obejmującej rekreację i obsługę ruchu turystycznego, uwzględniające uporządkowanie nawierzchni dziedzińca, dróg dojazdowych, ciągów pieszych i przestrzeni rekreacyjnych. PAP nie udało się ani w niedzielę, ani w poniedziałek skontaktować z dzierżawcą.

Sprawę aktów wandalizmu wyjaśnia toruńska policja. Rzecznik prasowa asp. Dominika Bocian zapowiedziała częstsze kontrole funkcjonariuszy w tym miejscu. Zamek Dybowski znajduje się na lewym brzegu Wisły w Toruniu, w bezpośrednim sąsiedztwie rzeki i rezerwatu Kępa Bazarowa. Jego budowa najprawdopodobniej ruszyła dokładnie 600 lat temu - w 1424 roku. Inicjatorem był król Władysław Jagiełło. Zamek został zniszczony podczas wojen szwedzkich w XVII wieku.

Źródło: Radio ZET / PAP/Tomasz Więcławski

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET