Skarga na prezydenta Poznania do RPO. Poszło o te słowa. "Mieszkańcy mają prawo"
Stowarzyszenie Plac Wolności wraz z innymi podmiotami wystosowało skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich na prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Chodzi o wypowiedzi włodarza miasta w mediach społecznościowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty są stawiane prezydentowi Poznania przez mieszkańców.
- Dlaczego organizacje pozarządowe złożyły skargę na włodarza.
- Jakie komentarze pomogły wywołać publiczne oburzenie wobec Jacka Jaśkowiaka.
- Które organizacje i osoby zaangażowały się w skargę.
Skarga na prezydenta Poznania do Rzecznika Praw Obywatelskich
Kilkanaście organizacji pozarządowych, placówek edukacyjnych i przedstawiciele mieszkańców wystosowali list otwarty ze skargą do Rzecznika Praw Obywatelskich na prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. "Kampania oszczerstw, manipulacji i dyskredytacji godząca w dobre imię ludzi zaangażowanych społecznie w ważne sprawy w mieście, nie powinna mieć miejsca. Żyjemy w kraju, w którym nadal jeszcze można protestować przeciw zakusom deweloperów, bronić ważnych dla nas miejsc i terenów, próbować ratować własne domy czy przyrodę" - przekazało w komunikacie Stowarzyszenie Plac Wolności w mediach społecznościowych.
"Podpisali się pod nią aktywni mieszkańcy, społecznicy i organizacje, których oburzyły wypowiedzi medialne prezydenta" - dodano w poście na Facebooku. "Składamy formalną skargę dotyczącą działań oraz publicznych wypowiedzi prezydenta miasta Poznania pana Jacka Jaśkowiaka, które deprecjonują zaangażowanie społeczne mieszkańców. Pan prezydent od lat wypowiada się w sposób lekceważący w stosunku do społeczników, zwłaszcza tych, których sprzeciw dotyczy planów związanych z zabudową lub zmianami sposobu użytkowania terenów w mieście" - poinformowano w treści listu.
Mieszkańcy oburzeni wypowiedziami Jacka Jaśkowiaka
"W dniu 7 sierpnia 2025 r. ukazał się w mediach społecznościowych bulwersujący nas kolejny komentarz Pana Prezydenta. W swojej wypowiedzi pan prezydent wyraził się w sposób manipulacyjny i dyskredytujący wobec mieszkańców, którzy angażują się społecznie, stając w obronie dziedzictwa kulturowego, przyrody, ładu przestrzennego, własnych domów czy jakości życia w naszym mieście. Prezydent zasugerował, że uczestnicy obywatelskich protestów kierują się niskimi pobudkami biznesowymi, politycznymi oraz chęcią uzyskania korzyści finansowych" - stwierdzili w liście społecznicy. "Mieszkańcy mają pełne prawo do wyrażania opinii i wpływania na decyzje podejmowane przez władze samorządowe – w tym również w sposób krytyczny wobec działań prezydenta miasta" - tłumaczyli sygnatariusze.
Autorami tego tekstu są: Stowarzyszenie Plac Wolności, Alicja Biała i Katarzyna Zaworska – współinicjatorki petycji w sprawie ochrony historycznych nawierzchni kamiennych, dr Michał Brzostowicz - wicedyrektor Muzeum Archeologicznego w Poznaniu i szef Rezerwatu Genius Loci, przedstawiciele mieszkańców Starych Winograd, Fundacja Strefa Zieleni, przedstawicielka osiedla Górczyn, rzecznik Stowarzyszenia My - Poznaniacy, koalicja Zazieleń Poznań, prezes poznańskiego Oddziału Stowarzyszenia Historyków Sztuki, wiceprzewodniczący Komisji Dialogu Społecznego ds. środowiska w Poznaniu i stowarzyszenia: Bajkowe, Centrum Zielonych Inicjatyw, Prawo do Przyrody, Sąsiedzki Łazarz, Maltańskie Nasz Dom, autor profilu Dzika Dębina i Federacja Anarchistyczna "Zielona Fala".
Sprawa dotyczy między innymi wypowiedzi prezydenta Jaśkowiaka o planach inwestycji mieszkaniowej na Ostrowie Tumskim. "Czy protest ma charakter polityczny? Moim zdaniem ma. Trudno zresztą znaleźć inne wytłumaczenie dla manipulacji, jakiej dopuścili się inicjatorzy tego protestu" - pisał 11 sierpnia w mediach społecznościowych włodarz Poznania. "W przeszłości wielokrotnie spotykaliśmy się z hejtem, manipulacją i fake newsami. Ale to pierwszy przypadek, jaki znam, gdy do przestrzeni internetu i mediów tego typu przekaz wprowadzają przedstawiciele nauki, osoby z tytułami profesorów. Jest to dla mnie bulwersujące" - dodał Jacek Jaśkowiak. O komentarz w sprawie skargi społeczników do RPO poprosiliśmy Urząd Miasta. Czekamy na odpowiedź.
Źródło: Radio ZET/Stowarzyszenie Plac Wolności/Jacek Jaśkowiak - Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET