`

Skradziony skarb po latach wrócił do Torunia. "Wart ponad 2 miliony złotych"

2 min. czytania
29.04.2025 16:26
Obserwuj nas na Google

Cenna moneta sprzed ponad 200 lat wróciła do Torunia. Zabytek został skradziony ze zbiorów tutejszego Muzeum Okręgowego. Holey Dollar została wybita w Australii w czasach, kiedy ta była jeszcze brytyjską kolonią. W grodzie Kopernika znalazła się jeszcze przed II wojną światową.

Ratusz Staromiejski w Toruniu - siedziba Muzeum Okręgowego
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest moneta Holey Dollar?
  • W jaki sposób zabytek trafił do Torunia?
  • Ile warta jest Holey Dollar?

Skradziona moneta Holey Dollar

Holey Dollar to moneta z 1813 r. Powstała w Australii i jest najstarszym środkiem płatniczym na tym kontynencie. Moneta została wybita na srebrnym dolarze hiszpańskim Karola III, wyciętym z meksykańskiej monety z 1777 r. Mimo wieku do dziś zachowała się w bardzo dobrym stanie. Nie wiadomo w jaki sposób opuściła Australię. Wiadomo natomiast, że w 1914 r. kupił ją w Amsterdamie polski kolekcjoner Walery Amrogowicz. 17 lat później, niedługo przed śmiercią, przekazał swoje zbiory Towarzystwu Naukowemu w Toruniu. Dzięki czemu później włączono ją do zbiorów tutejszego Muzeum Okręgowego.

W Muzeum Okręgowym w Toruniu Holey Dollar znajdowała się przez dziesięciolecia. Do czasu, aż nie została skradziona. W latach 2008 - 2017 z placówki znikały cenne numizmaty, które następnie trafiały na czarny rynek. Po odkryciu tego procederu sprawą zajęła się prokuratura. W odnalezienie zaginionych eksponatów włączyło się natomiast Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dzięki temu w 2023 r. udało się sprowadzić do Torunia 8 monet z okresu od XVI do XIX wieku.

Redakcja poleca

Moneta Holey Dollar wróciła do Torunia

Holey Dollar odnaleziono w 2022 roku w Australii. Australijska policja podawała, że kupił ją kolekcjoner z Perth za ponad pół miliona dolarów. Proces powrotu monety do Muzeum Okręgowego w Toruniu był nieco czasochłonny, ale toruński magistrat właśnie poinformował, że zabytek jest już w grodzie Kopernika. Trafił tu we wtorek 29 kwietnia.

- To wspaniały dzień. Wraca element dziedzictwa naszego miasta. Niestety utracony, ale szczęśliwie odzyskany. Bardzo się z tego powodu cieszymy, bo to część pięknej kolekcji Walerego Amrogowicza, która została przekazana jeszcze przed wojną Towarzystwu Naukowemu w Toruniu, a potem muzeum. Pielęgnujemy nasze dziedzictwo, dlatego z radością przyjmujemy powrót takiego skarbu do naszych zasobów. To też dzień, kiedy wyraźnie widzimy zjednoczenie, łączność kultur, w tym przypadku australijskiej i polskiej - powiedział wiceprezydent Torunia Rafał Pietrucień, cytowany w komunikacie urzędu miasta.

Odzyskanie monety skomentowała także wiceministra kultury Marta Cienkowska, która podkreśliła, jak ważne jest odzyskiwanie skradzionych dóbr kultury. - Ta historia jest niesamowita, trochę kryminalno-detektywistyczna, bo przeprowadzone zostało bardzo duże śledztwo w sprawie tego, gdzie ta moneta się znalazła, jak ona została skradziona i jaka potem była jej historia. Moneta w tej chwili jest warta ponad 2 miliony złotych, ale myślę, że po tej historii jej wartość wzrosła - dodała Cienkowska.

Źródło: Radio ZET / UMT

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET