Znaleźli w lesie skrajnie wyniszczonego psa. Nagroda 40 tys. za wskazanie oprawcy

2 min. czytania
30.01.2024 12:14
Obserwuj nas na Google

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt poinformował o znalezieniu w okolicach Sieradza psa, którego zidentyfikowano jako ofiarę skrajnego znęcania. Działania ratunkowe prowadzono przez dobę; zwierzę jednak nie przeżyło. Trwają poszukiwania sprawcy. Za znalezienie oprawcy Kostka – bo właśnie tak nazwano psa – zaoferowano 40 tysięcy złotych. Jednocześnie DIOZ zaznacza, że dzięki współpracy z agencją detektywistyczną pojawiły się już pierwsze ustalenia.

DIOZ szuka oprawcy psa Kostka.
fot. DIOZ Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt/Facebook/screen

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ) opublikował na Facebooku zdjęcia ekstremalnie wychudzonego i wymęczonego owczarka, którego wolontariusze odnaleźli w lesie. „Ten czyn nie może pozostać bez konsekwencji” – apeluje organizacja w zamieszczonym poście.

DIOZ znalazł wyczerpanego psa. Zwierzę miało niezarejestrowany mikrochip

Psa „ochrzczonego” imieniem Kostek znaleziono w miejscowości Sokołów (okolice Sieradza, województwo łódzkie). DIOZ poinformował, że działania mające uratować zwierzęciu życie trwały dobę. „Niestety, Kostek nie przeżył – […] jego serce zatrzymało się w wyniku skrajnego wyniszczenia, krytycznego wychudzenia, ekstremalnej anemii oraz hipotermii” – napisała w facebookowym poście organizacja, dodając, że nad psem ewidentnie się znęcano.

Właściciela nie można odnaleźć za pomocą chipu. Jak wyjaśnia DIOZ: „Pies miał wszczepiony mikrochip o numerze 945000001689332, który niestety nie został zarejestrowany w żadnej bazie danych”.

Redakcja poleca

Aktualizacja. Detektywi znaleźli prawdopodobnego właściciela psa

Konrad Kuźmiński, prezes zarządu Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt ogłosił w serwisie X, że współpraca z agencją detektywistyczną pozwoliła na ustalenie tożsamości osoby, która doprowadziła do tak skrajnego zaniedbania psa. „Inspektorzy właśnie jadą na miejsce!" - napisał, podkreślając, że będzie informował o dalszych szczegółach sprawy.

Fot. @KuzminskiKonrad/X

Pies nie przeżył. DIOZ mówi o nagrodzie pieniężnej i pierwszych ustaleniach

Autorzy posta apelują: „Niech śmierć Kostka nie pójdzie na marne. Razem możemy zapobiec kolejnym tragediom, ten człowiek może właśnie kupować kolejnego psa, którego będzie katował”. Stan, w którym znaleziono i ratowano psa, został nazwany przez DIOZ „najkrytyczniejszym w historii”. Organizacja poinformowała też, że przekazała policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa [w instagramowych relacjach nie szczędziła jednak gorzkich słów pod adresem funkcjonariuszy — ma to związek z przedstawioną w reportażu TVP Info historią jednej z interwencji wolontariuszy, przez którą sieradzka policja oskarżyła działaczy o kradzież i przedstawiła im zarzuty dotyczące nielegalnego przetrzymywania zwierząt — przyp. red.].

Obecnie Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt próbuje na własną rękę zidentyfikować oprawcę Kostka. Organizacja wyznaczyła za to nagrodę pieniężną – 40 tysięcy złotych. Jakiś czas później na Instagramie pojawiła się informacja, że DIOZ-owi we współpracy z agencją detektywistyczną udało się poczynić istotne ustalenia związane z identyfikacją sprawcy. Wszyscy, którzy wiedzą coś o sprawie, mogą skontaktować się z organizacją mailowo (sekretariat@dolnoslaski-ioz.pl) lub telefonicznie (533 832 259).

Źródło: Radio ZET/DIOZ - Facebook, Instagram

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET