Słynna działka pod CPK znów do wzięcia. Spółka chce ją wydzierżawić. Ujawniamy szczegóły
Spółka Centralny Port Komunikacyjny szuka dzierżawcy terenu w Zabłotni, którego sprzedaż w ubiegłym roku wywołała polityczne trzęsienie ziemi. Działka jest kluczowa dla budowy jednej z linii szybkiej kolei do lotniska w Baranowie. Sprawdzamy, dlaczego CPK chce ją wydzierżawić i na jakim etapie jest prokuratorskie śledztwo w sprawie sprzedaży działki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego CPK zdecydowało się na wydzierżawienie działek pod planowaną inwestycję
- Co było przyczyną politycznej afery związanej ze sprzedażą działek dla CPK
- Jakie były konsekwencje polityczne ujawnienia transakcji działek
- Dlaczego przetarg na dzierżawę terenu wzbudza kontrowersje
Ogłoszenie o ustnym przetargu nieograniczonym na dzierżawę terenu w Zabłotni (powiat grodziski) ukazało się na stronach Portu Polska (nowa, marketingowa nazwa CPK, wprowadzona po aferze ze sprzedażą ziemi) tuż przed długim weekendem majowym. Przedmiotem postępowania są dwie działki o łącznej powierzchni ponad 152 hektarów. Spółka zastrzega, że grunt jest przeznaczony do dzierżawy na cele rolne.
Właśnie w sprawie tych działek (oraz jeszcze jednej, która nie jest wystawiona w przetargu) jesienią ubiegłego roku wybuchła ogromna polityczna afera. Wirtualna Polska ujawniła, że tuż przed oddaniem władzy przez PiS Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zgodziło się na sprzedaż jednej z kluczowych w kontekście realizacji CPK nieruchomości. W sprawie nadal toczy się prokuratorskie śledztwo. – Teraz spółka CPK chce wydzierżawić dokładnie te same działki, choć wcześniej zarzekano się, że są niezbędne do inwestycji. Gdzie tu konsekwencja? – zastanawia się osoba znająca kulisy sprawy.
Afera z działkami pod CPK. Polityczne trzęsienie ziemi w PiS
Afera dotycząca sprzedaży działek wybuchła pod koniec października ubiegłego roku. WP opisała, że nieruchomości o łącznej powierzchni ponad 158 hektarów Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR), podlegający Ministerstwu Rolnictwa, sprzedał za 22,8 mln zł Piotrowi Wielgomasowi, wiceprezesowi firmy Dawtona. Był to bardzo ważny w kontekście budowy lotniska w Baranowie teren. Mają na nim powstać tory szybkiej kolei prowadzące do portu w Baranowie, a także centrum przemysłowo-magazynowe.
Sprzedaż wzbudziła kontrowersje, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość przez lata przedstawiało CPK jako projekt strategiczny dla rozwoju Polski. Sama transakcja została przeprowadzona pomimo sprzeciwu władz CPK, tuż po wizycie w firmie ówczesnego ministra rolnictwa Roberta Telusa.
Tuż po ujawnieniu afery prezes PiS Jarosław Kaczyński zawiesił w prawach członków partii nie tylko Telusa, ale też byłego wiceministra rolnictwa Rafała Romanowskiego, byłego dyrektora Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa Waldemara Humięckiego oraz byłego zastępcę dyrektora oddziału KOWR w Warszawie Jerzego Wala.
Koalicja grzmiała o ogromnej aferze i odpowiedzialności PiS. Premier Donald Tusk pisał na X: „Mateusz Morawiecki zawsze umiał w działki, a pisowski minister od CPK Horała tłumaczył, że jak kraść, to tylko zgodnie z procedurami”. Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK w czasach PiS, odpowiadał, że działania spółki, która nie wyraziła zgody na sprzedaż, były prawidłowe. „Służby powinny sprawdzić, kto dokładnie za to odpowiada – na przykład za zatajenie przed ministrem istotnej okoliczności, sprzeciwu CPK wobec sprzedaży” – tłumaczył Horała.
W PiS powołano nawet wewnętrzną komisję, która miała zbadać okoliczności sprzedaży działek w Zabłotni. Na jej czele stanęła była marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Po medialnych doniesieniach śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura.
W KOWR poleciały głowy. 30 października 2025 roku odwołano z funkcji zastępcę dyrektora Departamentu Gospodarowania Zasobem i kierownika Wydziału Organizacyjnego w warszawskim oddziale Ośrodka. To właśnie tam zapadały decyzje dotyczące sprzedaży działek.
Działka wraca do KOWR, KOWR przekazuje ją CPK, a CPK chce wydzierżawić
Po medialnej burzy minister rolnictwa Stefan Krajewski (PSL) ogłosił, że działka wróci do zasobów Skarbu Państwa. Zawarto porozumienie, na podstawie którego Piotr Wielgomas odsprzedał działkę za wspomniane 22,8 mln zł. Właściciel zrzekł się roszczeń z tytułu inwestycji, jakie poniósł podczas użytkowania nieruchomości. Działki najpierw trafiły do KOWR, a następnie zostały przekazane spółce CPK.
Teraz sprawa działek niezbędnych z punktu widzenia budowy torów szybkiej kolei do CPK i zaplecza przemysłowo-logistycznego wraca. Tym razem nieruchomość ma zostać wydzierżawiona. Przetarg ogłosił jednak nie KOWR, do którego przed sprzedażą należały działki, ale władze spółki CPK. Licytację zaplanowano na wtorek, 2 czerwca, w siedzibie spółki.
Cenę wywoławczą rocznego czynszu ustalono na poziomie nieco ponad 321 tys. zł netto. Minimalne postąpienie ma wynosić 3,2 tys. zł. Chętni do udziału w przetargu muszą do 27 maja wpłacić ponad 32 tys. zł wadium. Umowa z dzierżawcą ma obowiązywać przez blisko półtora roku, do 14 grudnia 2027 roku.
Dlaczego CPK chce wydzierżawić ten teren? Wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK Maciej Lasek przekonuje w rozmowie z RadioZET.pl, że tymczasowa dzierżawa to rzecz „zupełnie naturalna” i nie wiąże się z nią żadne zagrożenie. Jak podkreśla, umowa będzie obowiązywać do momentu rozpoczęcia konkretnych prac budowlanych. – Byłoby nawet głupio, żeby ziemia leżała odłogiem – zauważa. I dodaje: – Chodzi o to, aby okoliczni rolnicy mogli ją wykorzystać. W Polsce nie można wyrzucać ani plonów, ani jedzenia. I to jeden z elementów takiej miękkiej polityki prospołecznej realizowanej przez zarząd spółki.
– Mieszkańcy okolicy zwrócili nam uwagę, że poprzedni zarządzający spółką CPK kupowali ziemię w programie dobrowolnych nabyć, a potem leżała ona odłogiem. Nawet na terenie lotniska poumawialiśmy się rok i dwa lata temu na dzierżawę z możliwością jej przerwania w każdym momencie, gdy będziemy musieli wejść z jakimiś pomiarami i odwiertami – mówi nam minister Lasek.
- Mamy wiele nieruchomości w swoim zasobie i chodzi o to, aby ziemia nie leżała odłogiem – tłumaczy nam rzeczniczka spółki Agnieszka Stefańska-Krasowska. - W momencie, kiedy dana nieruchomość przez jakiś czas nie jest nam niezbędna do realizacji inwestycji, to my ją dzierżawimy. Nie jest to coś nadzwyczajnego i nie jest to jedyna nieruchomość, która jest przez nas wystawiona do dzierżawy – podkreśla.
Niska cena wywoławcza skusi potencjalnych dzierżawców?
Z naszych informacji wynika, że tuż po ogłoszeniu przetargu władze KOWR zwróciły się do władz CPK z prośbą o przekazanie nieruchomości w użytkowanie, przynajmniej na pewien czas. – Rzeczywiście napisaliśmy pismo do spółki z zapytaniem, czy nie chciałaby ponownie udostępnić nieruchomości nam lub naszym spółkom, które potrzebują terenu i mogłyby go użytkować. Odpowiedź była jednak negatywna – mówi RadioZET.pl Henryk Smolarz, dyrektor generalny KOWR i poseł PSL.
Smolarz nie zdradza szczegółów. Udało nam się ustalić, że władze CPK napisały, iż nie wyrażają zgody na propozycję KOWR-u, ponieważ nieruchomości zostały przeznaczone do wydzierżawienia w trybie przetargowym. Dodały, że Ośrodek, po spełnieniu warunków, też może wziąć w nim udział.
Maciej Lasek tłumaczy, że przeniesienie prawa do działki na spółkę celową było niezbędnym działaniem, aby móc kontynuować tam prace. – To działania związane chociażby z uzyskiwaniem pozwoleń na budowę. Same prace budowlane na tym terenie będą zależały od wyników przetargów. Pierwszy, od Kotowic do węzła CPK, który w tamtym rejonie będzie przebiegał, jest już rozpisany, a rozstrzygnięty zostanie jesienią – zapewnia minister.
Nasz rozmówca, znający kulisy przetargu, zwraca uwagę na dość niską cenę wywoławczą rocznego czynszu dzierżawnego. – Te 320 tys. to zaledwie jedna trzecia tego, co płacił Wielgomas. A pamiętajmy, że minęło już parę lat od poprzedniej umowy i stawki też poszły do góry. To dobra ziemia, drugiej klasy, więc stawka według mnie powinna być wyższa. Pojawia się też pytanie, czy potencjalnych chętnych będzie na tyle dużo, że będą się „zabijali” o działkę, czy może weźmie ją Wielgomas, tylko za znacznie niższą kwotę? – mówi nasze źródło.
Według wiceministra Macieja Laska umowa dzierżawy powinna obowiązywać najdłużej do momentu rozpoczęcia prac budowlanych. - Myślę, że powinna potrwać do końca 2026 roku. Zgodnie z harmonogramem pierwsze prace na linii kolejowej powinniśmy zacząć w przyszłym roku – mówi nam Lasek.
Jednak rzeczniczka spółki CPK przyznaje, że będzie to znacznie dłuższy termin. Umowa dzierżawy działki w Zabłotni ma obowiązywać do grudnia 2027 roku. - Będzie tam linia kolejowa, więc jeszcze jest chwila – wyjaśnia.
Zapytaliśmy spółkę Dawtona, a także – za jej pośrednictwem – Piotra Wielgomasa, czy będą zainteresowani udziałem w przetargu. Czekamy na odpowiedź.
Śledztwo trwa, działania prowadzi także CBA
Śledztwo w sprawie sprzedaży działek nadal prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Mimo że trwa od jesieni ubiegłego roku, nie zapadły w nim żadne przełomowe decyzje. Prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik PO w Warszawie, informuje RadioZET.pl, że w sprawie nadal jest gromadzony materiał dowodowy. „W szczególności gromadzona jest dokumentacja oraz przesłuchiwane są osoby z instytucji/podmiotów (CPK, KOWR, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i innych) zaangażowanych bezpośrednio lub pośrednio w proces przygotowania do sprzedaży działki przeznaczonej pod realizację inwestycji budowy przez CPK lotniska centralnego” – informuje Piotr Antoni Skiba.
Chcieliśmy się dowiedzieć, kto z kierownictwa wymienionych resortów, spółek i instytucji został już przesłuchany oraz kto będzie wzywany do prokuratury w najbliższym czasie. Prokurator prowadzący sprawę odmówił przekazania tych informacji, zasłaniając się dobrem postępowania.
„Po zgromadzeniu całego materiału dowodowego i jego analizie, w zależności od poczynionych ustaleń, możliwe dopiero będzie określenie zakresu ewentualnej odpowiedzialności karnej poszczególnych osób. Aktualnie śledztwo toczy się w sprawie, nikt nie usłyszał zarzutów. Czynności na polecenie Prokuratury prowadzi delegatura CBA” – dodaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET