"Słyszałem, że mam być przewieziony w bagażniku". Romanowski grzmi po ruchu prokuratury
Prokuratura chce postawić posłowi PiS Marcinowi Romanowskiemu kolejne zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. W związku z tym Prokurator Generalny skierował we wtorek do Sejmu wniosek o uchyleniu mu immunitetu. Były wiceminister sprawiedliwości zabrał głos w rozmowie z Telewizją Republika.
- Prokuratura chce postawić posłowi PiS Marcinowi Romanowskiemu kolejne zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości
- W związku z tym Prokurator Generalny skierował we wtorek do Sejmu wniosek o uchyleniu mu immunitetu
- Były wiceminister sprawiedliwości, który przebywa obecnie na Węgrzech, zabrał głos w rozmowie z Telewizją Republika
Romanowski bez immunitetu? Jest wniosek prokuratury
Prokuratura podejmuje kolejne działania wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. O tym, że we wtorek prokurator generalny Adam Bodnar skierował do marszałka Sejmu RP wniosek o uchylenie posłowi PiS immunitetu, poinformowała na konferencji prasowej rzeczniczka PG Anna Adamiak. - To jest kolejny wniosek, który został sformułowany i opracowany w postępowaniu zespołu śledczego nr 2 - dodał.
Wyjaśniła, że uprzednia zgoda Sejmu z 12 lipca ub. roku miała "zasięg zakresowy", tzn. odnosiła się do 11 przestępstw opisanych w ówczesnym wniosku. - W tej sytuacji, gdy zachodzi konieczność [...] uzupełnienia zarzutów panu Marcinowi R., wymagana jest kolejna zgoda parlamentu na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej za te kolejne czyny - wyjaśniła. Dodała, że chodzi o osiem czynów, dwa z nich to są związane z przekroczeniem uprawnień i niedopełnieniem obowiązków przez Marcin R. jako pełnomocnika ds. Funduszu Sprawiedliwości, a także podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Romanowski komentuje w TV Republika i znów "stawia warunki"
Sam zainteresowany, który wciąż przebywa na Węgrzech - gdzie pod koniec 2024 roku otrzymał azyl polityczny - zabrał głos w tej sprawie. - Słyszałem również komunikację, że mam być przewieziony w bagażniku. Myślę, że to jest chyba jedyny sposób, by to zrealizować, oczywiście w sposób bezprawny i przestępczy. Podchodzę do tych gróźb ze spokojem - przekonywał w rozmowie z prawicową Telewizją Republika.
Mamy do czynienia z ludźmi, którzy dopuścili się bardzo poważnych przestępstw i grozi im rzeczywiście poważna odpowiedzialność. Patrzę na to z jednej strony ze spokojem, a z drugiej strony podejmuję też różnego rodzaju działania, by bronić się przed tego typu pomysłami, gdyby dochodziło do prób z wykorzystaniem narzędzi prawnych pozbawienia pozbawienia mnie wolności
- Uczestniczę w różnego rodzaju działaniach, które mają na celu posprzątanie tego bezprawia i bałaganu, z którym mamy obecnie do czynienia ze strony szajki i koalicji 13 grudnia - kontynuował. Polityka zapytano również o to, co musiałoby się stać, żeby z własnej woli stanął przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Odparł, że są to "warunki praworządności", które przekazał już ministrowi Bodnarowi. - Przestrzeganie wyroków Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, legalne organy prokuratury, sądów, to, żeby nie manipulować przy składach, orzekających sądów w sprawach karnych, w szczególności - mówił poseł.
- Problem polega na tym, i z tego też zdaję sobie doskonale sprawę, że spełnienie tych warunków oznaczałoby praktycznie automatyczne wysłanie za kraty Bodnara, Tuska i całej tej szajki, więc obawiam się, że te warunki nie zostaną spełnione. W związku z tym nie ma wyjścia, tylko wszystkie ręce na pokład, żeby jak najszybciej odsunąć ich od władzy - podsumował.
Marcin Romanowski podejrzany w śledztwie ws. Funduszu Sprawiedliwości
Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości o to m.in., że miał wskazywać "podległym pracownikom podmioty, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości". Miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczać do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia pieniędzy w łącznej kwocie ponad 107 mln złotych oraz usiłowania przywłaszczenia pieniędzy w kwocie ponad 58 mln złotych.
9 grudnia ub.r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Romanowskiego. Poseł nie stawił się na posiedzeniu sądu, a prokurator kierujący śledztwem wydał za nim list gończy. 19 grudnia Romanowski otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Wcześniej tego dnia Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował o wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec tego polityka. Wystąpiono też do Interpolu o wydanie za posłem czerwonej noty.
Źródło: Radio ZET/PAP/TV Republika
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET