Śmierć trzylatki w szpitalu w Nowym Tomyślu. Leszczyna zapowiada konsekwencje
W szpitalu w Nowym Tomyślu (woj. wielkopolskie) zmarła trzylatka. Policja uważa, że dziecko mogło zatruć się silnymi oparami środka przeciwko gryzoniom, jednak do poszkodowanej dziewczynki nie została zadysponowana karetka pogotowia. Ministra zdrowia Izabela Leszczyna zapowiada wyciągnięcie konsekwencji.
Nowy Tomyśl. Śmierć trzylatki w szpitalu. Leszczyna interweniuje
W środę rano policjanci z Nowego Tomyśla otrzymali zgłoszenie dotyczące śmierci trzyletniej dziewczynki w szpitalu. Trafiła tam z objawami zatrucia, podobnie jak jej matka. Wcześniej dyspozytor pogotowia odmówił jednak wysłania karetki do dziecka. W celu wyjaśnienia sytuacji wojewoda wielkopolska powołała specjalny zespół.
W piątek w sprawie zareagowała ministra zdrowia Izabela Leszczyna. - Będziemy wyciągać konsekwencje. W piątek będziemy znali przebieg rozmów. Pojawi się dokumentacja, którą przekażemy prokuraturze - powiedziała na antenie TVP Info. Dodała, że obecnie ściągane są nagrania z kamer monitoringu, które mają pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń oraz tego, "kto zawinił".
Przyczyną śmierci dziecka mogło być zatrucie oparami preparatu przeciwko gryzoniom
W czwartek rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak przekazał, że do nowotomyskiego szpitala trafiła kobieta i jej dwie córki w wieku 3 i 7 lat. - Kilka godzin przed zatruciem wokół remontowanego domu rodziny rozprowadzono środek o działaniu gazowym przeciw myszom. Silnie trujący fosfrowodór był użyty na zewnątrz budynku. Śledczy zabezpieczyli opakowanie preparatu, który jest ogólnodostępny, ale zawiera adnotacje o przeznaczeniu do stosowania profesjonalnego. Rodzina miała samodzielnie rozkładać pastylki. Pytanie, czy robiła to zgodnie z instrukcją - relacjonował reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski, powołując się na rzecznika wielkopolskiej policji Andrzeja Borowiaka.
- To środek, który po kontakcie z powietrzem powoduje uwalnianie kwasu fosforowodorowego. Środek ten jest niezwykle toksyczny dla organizmów. Oczywiście toksyczność zależy od tego, jak duże było stężenie gazu, jak długo byliśmy na niego eksponowani oraz od masy ciała. O kwasie fosforowodorowym mówi się jako o substancji niezwykle i bardzo wysoce toksycznej - powiedział Radiu ZET toksykolog kliniczny dr Eryk Matuszkiewicz. Sekcja zwłok dziewczynki ma być przeprowadzona w piątek.
Źródło: Radio ZET/TVP Info
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET