Śmiertelny wypadek na A4 pod Wrocławiem. Samochód dachował, jedna osoba nie żyje
W poniedziałek na autostradzie A4 pod Wrocławiem doszło do tragicznego wypadku. Jedna osoba zginęła na miejscu, dwie zostały ranne. Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność ze względu na możliwe utrudnienia.
- W poniedziałek rano na 145. kilometrze A4 doszło do śmiertelnego wypadku
- Zginął 74-latek, a dwie kobiety trafiły do szpitala
- Do wypadku doszło również na 38. kilometrze drogi S8 w kierunku Wrocławia
Śmiertelny wypadek na 145. kilometrze autostrady A4
W poniedziałek po godzinie 4:00 doszło do tragicznego wypadku na 145. kilometrze autostrady A4 między węzłami Kąty Wrocławskie - Pietrzykowice. - Z nieznanych przyczyn samochód osobowy marki Mercedes wypadł z drogi, wpadł do rowu i dachował - wyjaśniła Aleksandra Pieprzycka z dolnośląskiej policji w rozmowie z portalem Wroclaw.pl. - Podróżowały nim 4 osoby. Niestety w wypadku zginął 74-letni mężczyzna, a dwie kobiety - pasażerki - trafiły do szpitala. Kierowca ma niewielkie obrażenia, był trzeźwy - dodała.
Według informacji przekazanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, na 145 kilometrze autostrady A4, gdzie doszło do wypadku śmiertelnego, około godziny 6:30 odblokowany został lewy pas ruchu w kierunku Wrocławia. W rejonie wciąż mogą jednak występować utrudnienia, należy zachować szczególną ostrożność.
Do wypadku doszło również około godziny 5:30 na 38. kilometrze drogi S8 w kierunku Wrocławia. Pomiędzy węzłami Łozina i Oleśnica Zachód bus uderzył w bariery energochłonne. Kierowca trafił do szpitala z obrażeniami. Zdarzenie spowodowało utrudnienia dla kierowców. Prawy pas jezdni został zablokowany, kierowcy mogli korzystać tylko z lewej strony jezdni. O godzinie zator 8.35 miał już około 9 kilometrów długości.
Źródło: Radio ZET/Wroclaw.pl/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET